Najpierw do Kazachstanu wysyłała polskie książki i świąteczne kartki, potem zorganizowała na Warmii i Mazurach wakacje dla kilkudziesięciu tamtejszych Polaków. Joanna Wilk-Yaridiz chce iść o krok dalej i zaprosić rodaków z Kazachstanu na stałe. Projekt „Gmina dla rodaka” to szansa dla wielu polskich rodzin żyjących na obczyźnie do powrotu do kraju.

Od tygodnia w Nowym Kawkowie odpoczywa na wakacjach kilkudziesięciu przedstawicieli polonii z Kazachstanu. Dla niektórych to pierwsza wizyta w Polsce: – Jestem Polką, bo mój ojciec jest Polakiem, ale całą rodziną mieszkamy w Kazachstanie – mówi Wiktoria Sosnowska, Polka z Kazachstanu.

W Kazachstanie mieszka 35 tys. Polaków, ale tych polskiego pochodzenia jest kilkukrotnie więcej: – Mieszkałam w Kazachstanie 18 lat i teraz przyjechałam do Polski, aby studiować dziennikarstwo. Bardzo mi się tutaj podoba i myślę, że zostanę tu po studiach – mówi Wiktoria Romanowa, rodaczka z Kazachstanu.

Zostać będą mogli nie tylko absolwenci studiów wyższych. Trwają starania, by sprowadzić do ojczyzny całe rodziny: – Nie jest to takie straszne, jak się wydaje. Przede wszystkim potrzeba tutaj dobrej woli, a reszta już pójdzie sama – mówi Joanna Wilk-Yaridiz, prezes Fundacji dla Rodaka.

Taką możliwość dają ośrodki adaptacyjne. Problem w tym, że jest ich za mało. Dwie placówki w Polsce nie są w stanie sprostać oczekiwaniom repatriantów. Stąd kolejny projekt olsztynianki Joanny Wilk-Yaridiz - „Gmina dla rodaka”: – Chcemy dotrzeć do gmin, do jak największej liczby dobrych wójtów, dobrych mieszkańców, którzy ich przyjmą. To nie musi być nie wiadomo, jaka liczba, wystarczy jedna rodzina.

Dobry klimat pod powroty tworzy też Rząd i uchwalona w ubiegłym roku nowelizacja Ustawy o repatriacji. To m.in. nowe formy pomocy finansowej: do 25 tys. złotych na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych repatrianta.

Wsparcie w tworzeniu chociażby mieszkań, bo to jest ta największa bariera dla przebywających czy powracających do Polski naszych rodaków, repatriantów. Tutaj gminy mogą uzyskać takie wsparcie – dodaje Joanna Wilk-Yardiz.

Dwie rodziny z Kazachstanu chce zaprosić do siebie gmina Wydminy:– Jesteśmy na etapie projektu, na razie bloków, ale jeszcze w tym roku rozpoczynamy budowę. Na przyszły rok chcielibyśmy już te rodziny zaprosić. Nie jest to łatwy proces. Chcemy być gminą, która rozpoczyna ten proces, chcemy zachęcić też inne samorządy – mówi Radosław Król, wójt gminy Wydminy.

Projektem „Gmina dla rodaka” zainteresowane są też gminy Słupno i Wyszogród.