Zakończył się pierwszy nabór do szkół ponadgimnazjalnych. Najwięcej wolnych miejsc jest jeszcze w szkołach branżowych i technikach, a to na tych absolwentów z niecierpliwością czekają pracodawcy.

Rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych skończyła się, ale tylko formalnie, bo wciąż trwają poszukiwania chętnych do nauki. Problemy z zapełnieniem klas mają przede wszystkim szkoły, które kształcą w zawodach. Zespół Szkół Samochodowych w Olsztynie od 3 lat próbuje zebrać pełną klasę, by kształcić w zawodzie technik transportu kolejowego. Chętnych brakuje jednak w każdym kierunku kształcenia.

Mamy mniej chętnych niż zakładaliśmy, nie mamy pełnego naboru. Liczyliśmy na osiem klas, ale aż tylu nie nabierzemy – mówi Beata Tymecka, zastępca dyrektora Zespołu Szkół Samochodowych w Olsztynie.

Największe problemy mają szkoły branżowe w mniejszych miejscowościach. Tu toczy się walka o każdego ucznia: – Jest kłopot, jeżeli chodzi o młodzież w klasach branżowych. Młodzież po prostu ż nie chce przychodzić do tych klas. Nie wiem, dlaczego. Robimy wszystko, żeby przychodzili, ale nie wygląda to za dobrze – mówi Andrzej Lewandowski, dyrektor Zespołu Szkół w Reszlu.

W Kętrzynie do Technikum Budowlanego zgłosiło się 5 kandydatów, a w kierunku mechanik pojazdów samochodowych nie można skompletować nawet połowy klasy. Cierpią pracodawcy. Brak rąk do pracy widać w okresie wakacyjnym m.in. w hotelarstwie: – Najbardziej brakuje pracowników na kuchni. Mówimy tu o pomocy kuchennej, o kucharzach i na restauracji, tam gdzie potrzebny kelner czy barman – mówi Bartłomiej Wasilewski, prezes spółki Hotele Olsztyn.

Z kolei Zespół Szkół Budowlanych w Olsztynie wciąż czeka na chętnych do nauki w zawodach: technik technologii drewna i technik geodeta: – Są to zawody dosyć niszowe, z ogromnym zapotrzebowaniem pracodawców, ale jednak z niewielkim zainteresowaniem uczniów. To zawody trudne, które z drugiej strony dają ogromną szansę na rynku pracy – mówi Lidia Nowacka, dyrektor Zespołu Szkół Budowlanych w Olsztynie.

Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje już nad zmianami, które mają wspomóc kształcenie branżowe: – Algorytm, który zostanie wprowadzony, będzie uwzględniał zawody, które są deficytowe. Będzie uwzględniał kosztochłonność owych zawodów, a także pozwolenia na utworzenie nowych kierunków. Będzie związany z opinią Wojewódzkiej Rady Rynku Pracy – mówi Krzysztof Marek Nowacki, warmińsko-mazurski kurator oświaty.

Rekrutacja uzupełniająca w Olsztynie rozpocznie się w przyszłym tygodniu i potrwa do 7 sierpnia.