To ma być kolejna e-rewolucja. Elektroniczne zwolnienia lekarskie mają ułatwić komunikację między lekarzem, pracodawcą a pacjentem. Jednak jak to zwykle bywa, żeby było lepiej, najpierw sytuacja musi się trochę skomplikować.

Tradycyjnie czy nowocześnie? Od 1 grudnia tego roku lekarze nie będą mieli wyboru. Papierowe zwolnienia lekarskie obowiązkowo zastąpią elektroniczne. Taka rewolucja miała wejść w życie już w połowie roku, ale o przesunięcie terminu apelowali sami lekarze.

Elektroniczne zwolnienie ma o tyle ułatwić życie pacjentom, że informacji o swojej niedyspozycji, czyli druku L4 nie będą musieli dostarczać pracodawcy. Trafi ona do niego drogą elektroniczną zaraz po wystawieniu lub najpóźniej następnego dnia. Nadal jednak trzeba składać wnioski o wypłatę zasiłku w ZUS-ie. Można to zrobić osobiście, wysłać wniosek pocztą lub skorzystać z platformy usług elektronicznych.

Nie ma wniosku, nie ma sygnału od tej osoby, że przebywa na zwolnieniu – mówi Anna Ilukiewicz, rzecznik ZUS w Olsztynie.

A to opóźnia wypłacenie pieniędzy. System, który umożliwia wystawianie wirtualnych zwolnień jest gotowy od 2 lat, ale do tej pory korzystało z niego niewielu lekarzy. Od stycznia do połowy kwietnia tego roku medycy wystawili ponad 3 mln e-zwolnień. Tych w wersji papierowej było ponad 53 mln. Jednak liczba lekarzy decydujących się korzystać z nowoczesnych rozwiązań stale rośnie.

Wystawienie e-zwolnienia trwa około minuty, ponieważ lekarz podstawia tylko i wyłącznie identyfikator, imię i nazwisko czy PESEL. Resztę danych podstawia się automatycznie samo – tłumaczy Anna Ilukiewicz.

Lekarze przyznają, że idea jest dobra, ale bywa, że system spowalnia pracę: – U mnie np. zwolnienie wystawia, wypisuje pielęgniarka, i ja je tylko podpisuję. Nie zabieram czasu pacjenta na wystawienie zwolnienia. Natomiast kiedy to będzie tylko internetowe, kiedy mamy podpis elektroniczny, tutaj rzeczywiście przydałaby się taka asystentka – mówi Ewa Zakrzewska, internistka, Okręgowa Rada Lekarska.

Dodatkowe miesiące na wprowadzenie obowiązkowych e-zwolnień przeznaczone mają być właśnie m.in. na wprowadzenie przepisów dotyczących asystentów medycznych, którzy byliby upoważnieni do wystawiania zwolnień.