Zwiększa to ryzyko boreliozy i kleszczowego zapalenia mózgu. Oczywiście, nie namawiamy do rezygnacji z wypraw do lasu, ale apelujemy o rozsądek. Warmia i Mazury to drugi po Podlasiu region w Polsce, w którym najczęściej diagnozuje się boreliozę.

Przede wszystkim pamiętać trzeba, że nie każdy kleszcz jest zakażony boreliozą. Eksperci szacują, że 1/3 kleszczy jest zainfekowanych tą chorobą. Przeciwko boreliozie szczepionki nie wynaleziono. Jedynym sposobem, żeby zabezpieczyć się przed boreliozą, jest zabezpieczenie się przed ukąszeniem, albo wczesna reakcja na ukąszenie kleszcza.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja jeśli chodzi o kleszczowe zapalenie mózgu. Mamy szczepionkę przeciwko tej chorobie, którą można kupić niemal w każdej aptece. Zaszczepić się można także w stacji sanitarno-epidemiologicznej. Jedna dawka dla osoby dorosłej, czy dziecka kosztuje ponad sto złotych. Co roku w naszym województwie diagnozuje się około pięćdziesięciu przypadków tej choroby.

Pierwsze objawy kleszczowego zapalenia mózgu są nieswoiste i przypominają grypę. Pacjent może gorączkować, odczuwa bóle mięsni. Te objawy po kilku dniach ustępują, ale zdarza się, że wtedy choroba powraca z silnym bóle głowy i zapaleniem opon mózgowych. Pacjent może mieć zaburzenia koncentracji, kłopoty z pamięcią i emocjami. Przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu rutynowo szczepią się leśnicy.

Kleszcze najczęściej bytują na krzakach, na wysokości 150 centymetrów. Nie tylko w lasach, ale także w parkach. Najwięcej jest ich teraz, co nie znaczy, że występują tylko wiosną i latem. Warmia i Mazur to drugie, po Podlasiu, województwo w Polsce, pod względem diagnozowania boreliozy. W regionie od lat tę chorobę wykrywa się u około 1800 osób.