W Węgorzewie doszło do dewastacji biura Prawa i Sprawiedliwości. Ktoś czerwoną farbą zniszczył roletę na drzwiach wejściowych, umieszczając na nich antyrządowy napis. To nie pierwsze takie zdarzenie. W ubiegłym roku przedstawiciele ruchu Dziewuchy Dziewuchom umieścili kilkadziesiąt naklejek na roletach i barierkach przed biurem poselsko-senatorskim. Wtedy sąd sprawę umorzył.

Przed wejściem do biura poselsko-senatorskiego Jerzego Małeckiego i Małgorzaty Kopiczko w Węgorzewie ktoś czerwoną farbą wykonał antyrządowy napis. Pracownicy biura o fakcie poinformowali policję. Jak mówią, to czwarty raz, gdy ktoś w podobny sposób dewastuje wejście do biura.

W ubiegłym roku przedstawiciele ruchu Dziewuchy Dziewuchom umieścili kilkanaście plakatów z napisami m.in. „Patrzymy wam na ręce”, „Idziemy po Prawo i Sprawiedliwość” oraz kilkadziesiąt tak zwanych wlepek na zewnętrznych roletach i barierkach ochronnych przed biurem. Wtedy Sąd Rejonowy w Giżycku umorzył postępowanie wobec trojga osób. W ocenie sądu zachowanie obwinionych nie miało cech społecznej szkodliwości.

Policja zabezpieczyła ślady i będzie badać dostępny zapis z kamer z okolic biura. Sam lokal nie jest monitorowany.