Finał sądowego sporu o przejęte przez Skarb Państwa gospodarstwo należące w przeszłości do rodziny Klemensa B. Wyrokiem Sądu Okręgowego w Olsztynie, Skarb Państwa musi wypłacić ponad 450 tys. złotych zadośćuczynienia. To 1/3 wartości własności, bo oprócz Klemensa B., o podobne rekompensaty walczą również dwaj pozostali członkowie jego rodziny.

Klemens B., w Sądzie Okręgowym w Olsztynie zamknął dziś sprawę sprzed niemal pięciu dekad, a właściwie zrobił to sędzia Wojciech Wacław, ogłaszając wyrok: – Zasądza od pozwanego Skarbu Państwa, wojewody warmińsko-mazurskiego na rzecz powoda Klemensa B. kwotę 468 tys. wraz z ustawowymi odsetkami.

To zdaniem biegłego 1/3 wartości gospodarstwa położonego niedaleko Gietrzwałdu: – Pod koniec lat 70. właściciele gospodarstwa rolnego wyjechali do Niemiec i to gospodarstwo zostało przejęte przez Skarb Państwa. Jak się okazało wadliwie, bezprawnie – mówi Andrzej Jemielita, adwokat Klemensa B.

Matka Klemensa B. przed wyjazdem do Niemiec chciała przekazać majątek synowi. Tak się jednak nie stało. Nieruchomość skarb państwa przejął w 1978 roku po decyzji ówczesnego naczelnika gminy Gietrzwałd. Wtedy Rodzina nie dostała szansy na odzyskanie całości majątku. Dwa lata temu decyzję naczelnika unieważniło Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Wyrok, chociaż pozytywny dla mężczyzny, nie jest dla niego i jego obrońcy do końca satysfakcjonujący: – Uważaliśmy po prostu, że to gospodarstwo jest więcej warte. Zostało to wycenione tak jak zostało wycenione. Będziemy się zastanawiali czy nie składać apelacji co do tej wartości – dodaje Andrzej Jemielita.

Klemens B. mógł starać się jedynie o finansowe odszkodowanie od Skarbu Państwa, a nie zwrot nieruchomości. Ta została podzielona i sprzedana nowym właścicielom.