Przed Sądem Rejonowym w Olsztynie ruszył proces byłej wojewódzkiej konserwator zabytków w Olsztynie. Barbara Z. nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych jej przez prokuraturę przestępstw o charakterze korupcyjnym i przekroczenia uprawnień. W tej sprawie na ławie oskarżonych zasiada jeszcze pięć osób, w tym burmistrz Nowego Miasta Lubawskiego.

Na pierwszej rozprawie stawili się wszyscy oskarżeni. To oprócz byłej wojewódzkiej konserwator zabytków, urzędnicy i burmistrz z Nowego Miasta Lubawskiego. Na ławie oskarżonych zasiadł również historyk sztuki z Olsztyna. Prokurator Piotr Marek odczytanie aktu oskarżenia rozpoczął od zarzutów obciążających Barbarę Z., która miała „działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przyjęła korzyść majątkową w postaci wyjazdu studyjnego do Egiptu”.

Jak ustalili śledczy, takich wyjazdów miało być więcej, do Turcji czy spa w kraju. Do tego prokurator zarzucił byłej konserwator przekroczenie uprawnień czy działanie na szkodę kierowanej przez nią instytucji. Ten zarzut dotyczy braku reakcji na opóźnienia w pracach konserwatorskich na terenie Nowego Miasta Lubawskiego. Barbara Z., jak ustalili śledczy miała wiedzę, że prace nie zostały wykonane w terminie.

W sumie była konserwator zabytków usłyszała sześć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Barbara Z. na etapie postępowania przygotowawczego konsekwentnie odmawiała współpracy z prokuraturą.

Także burmistrz Nowego Miasta Lubawskiego w tym procesie jest oskarżony o działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Również nie przyznaje się do winy.

Do zarzutów nie przyznają się także dwie kobiety, które brały udział w przetargach ogłaszanych przez urząd. Jak ustalili śledczy w jednym z przetargów Wiesława Ch. składając po terminie ofertę mogła ją wymienić. Anna L. zmieniła podwyższyła kwotę wykonania zadania w złożonej już ofercie. Barbarze Z., która usłyszała najcięższe zarzuty grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Została odwołana ze stanowiska dwa lata temu po zatrzymaniu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.