Na Warmii i Mazurach rodzi się coraz więcej dzieci. To tendencja, którą potwierdzają statystyki i szpitalne wyliczenia. Przesuwa się wiek mam decydujących się na pierwsze dziecko. Nową tendencją są późne, kolejne ciąże. Na drugie lub trzecie dziecko coraz częściej decydują się panie w okolicach „czterdziestki”.

Iwona Grzybowska właśnie urodziła Nadię. To jej piąte dziecko. Dla pani Iwony i jej męża była to świadoma decyzja, z podjęciem której małżeństwo nie czekało długo. Tak liczne rodziny oczywiście należą do rzadkości, ale zdarzają się, coraz częściej. Jeszcze do niedawna system 2+1 był najczęściej występującym modelem rodzinny. Dziś coraz więcej mam decyduje się na drugie dziecko.

W szpitalu miejskim w Olsztynie rok temu urodziło się 1772 dzieci, czyli ponad 260 więcej niż w jeszcze rok wcześniej. Więcej jest też mam, które rodzą swoje dzieci w wieku powyżej 35 lat. To jest tendencja, którą zauważają lekarze prowadzący ciąże pacjentek z tzw. boomu urodzeniowego lat 70.minionego wieku.

W szpitalu wojewódzkim tendencję rosnąca widać bardzo wyraźnie. W 2014 lekarze przyjęli 1300 porodów, a w 2017 to było już ponad 2000. Konsekwencja, to oczywiście tłok na oddziale położniczym, który od kilku miesięcy dosłownie pęka w szwach.

Z kolei z danych urzędu statystycznego wynika, że w całym województwie w 2016 roku urodziło 13 443, to około 300 dzieci więcej niż w roku 2015. Urzędnicy nie mają jeszcze danych za 2017 rok. Wyliczyli natomiast dodatni współczynnik przyrostu natiralbenu.

Przyrost naturalny to różnica między liczbą zgonów a liczbą urodzeń, z których każdy oznacza nowy rozdział, a w nim najtrudniejszy jest pierwszy krok. Potem z każdym dniem jest łatwiej.