„Lekcja martwej mowy” to tytuł najnowszej książki Pawła Jaszczuka. Tym razem olsztyński autor wpisał intrygę sensacyjno-kryminalną w wydarzenia historyczne. To m.in. sowiecka okupacja Lwowa i interwencja wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji.

Paweł Jaszczuk z urodzenia jest ostródzianinem, a z wyboru olsztynianinem. Z kolei serię swoich powieści z dziennikarzem śledczym Jakubem Sternem w roli głównej ulokował w przedwojennym Lwowie na polskich kresach. Także akcja najnowszej książki rozgrywa się we Lwowie, choć autor przesunął ją w czasie nawet do znamiennego roku 1968.

Trwała wojna w Wietnamie, były rozruchy studenckie w Paryżu czy interwencja wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. To jest taki moment, w którym można powiedzieć „sprawdzam”, co myśleliby moi bohaterowie, gdybym zaprosił ich do Lwowa — mówi Paweł Jaszczuk, pisarz.

W powieści pojawiają się także retrospekcje. Jest więc i rok 1920 i 1939, kiedy do Lwowa wkraczają Rosjanie. Powieść nie tylko rozgrywa się w wyraźnym kontekście historycznym, ale także przywołuje autentyczne postaci swoich czasów, m.in. Władysława Gomułkę i Leonida Breżniewa: — Zdecydowanie jest to powieść sensacyjna oraz psychologiczna. Bawię się, próbuję powołać do życia postaci, których już nie ma — dodaje pisarz.

Wszystko zaczęło się od powieści „Foresta Umbra”. To pierwsza część serii z Jakubem Sternem jako głównym bohaterem. To za te książkę Paweł Jaszczuk w roku 2005 otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru, czyli najwyższe wyróżnienie w świecie autorów powieści kryminalnych. Wówczas opisał drastyczną serię morderstw w przedwojennym Lwowie.

„Foresta Umbra” ukazuje się właśnie we wznowieniu, a więc do księgarni trafiają jednocześnie dwie książki olsztyńskiego autora.