Do tej pory polskie miasta zachęcały do inwestycji głównie zagraniczne firmy. Teraz chcą pomagać polskim przedsiębiorcom w międzynarodowej ekspansji. Pierwszy był Wrocław. Urzędnicy znad Odry wymyślili nawet specjalny program: Polski Czempion. Pomysł szybko podchwyciły kolejne miasta a idea wspierania gospodarczych czempionów dotarła właśnie nad Łynę.

Samorządowcy z regionu chcą walczyć o systemowe ułatwienia dla firm, zainteresowanych ekspansją zagraniczną, a także pomagać przedsiębiorcom w zdobywaniu pieniędzy na inwestycje.

- Właściwie wszystkie kraje rozwinięte, w ten sposób kreowały rozwój firm tych międzynarodowych i firm globalnych. Nie ma żadnego koncernu na świecie, ponadnarodowego, który by nie korzystał z różnych form wsparcia – mówi profesor Janusz Heller, ekonomista.

W przypadku Warmii i Mazur naturalnym kierunkiem ekspansji wydaje się być Obwód Kaliningradzki. Wie o tym na przykład Janusz Skowroński, prezes firmy produkującej, między innymi urządzenia dla przemysłu spożywczego.

Firma eksportuje do kilkunastu krajów świata, jednak Rosjanie to najwięksi odbiorcy. Pierwsze maszyny trafiły do Obwodu Kaliningradzkiego ponad dziesięć lat temu.

- Powiem uczciwie: najgorszy był pierwszy krok. Potem ta fama o solidności firmy idzie dalej, a szczególnie w krajach wschodu ma to bardzo duże znaczenie – mówi Janusz Skowroński, właściciel firmy.

Prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz podpisał specjalną deklarację, na mocy której olsztyński magistrat rozpoczął już poszukiwania "czempionów" - firm, które są zainteresowane zagranicznymi inwestycjami. WZ, opr. BG