Październik ma kolor różowy, tradycyjnie w październiku ulicami polskich miast maszerują amazonki. Dziś (8 października) po raz jedenasty amazonki przeszły ulicami Olsztyna z hasłem "Kochamy Cię Życie". Marsz Różowej Wstążki to manifestacja tego, że warto dbać o siebie i nie można dopuścić, by choroba odebrała to, co najcenniejsze.

Do Olsztyna przyjechały amazonki z całego województwa, żeby głośno mówić o tym, że rak piersi to choroba, która może dotknąć każdą kobietę. Dla kobiet dotkniętych chorobą bardzo ważne jest to, żeby nie czuły się opuszczone - a symbolem solidarności jest właśnie różowa wstążka.

- Próba wsparcia i spotkania ze wspaniałymi ludźmi. Dzięki tej chorobie poznałam dużo takich wartościowych ludzi - mówi Anna Święcka, amazonka z Mrągowa.

Rak piersi nie musi oznaczać wyroku. Można go pokonać, a jak mówią same amazonki - jest to łatwiejsze dzięki wsparciu najbliższych.

- Na pewno coś się zmieniło, ale staramy się żyć normalnie i nam to dobrze wychodzi - mówi Jan Świecki, mąż pani Ani.

Marsz to próba przypomnienia kobietom, żeby nie lekceważyły badań profilaktycznych i zadbały o zdrowie. Na badania można przychodzić między innymi do olsztyńskiego szpitala MSWiA. Tu od sześciu lat prowadzony jest narodowy program zwalczania chorób nowotworowych. Badanie jest bezbolesne i bezpłatne. Warto na nie przyjść jak najwcześniej i regularnie powtarzać.

Co roku 14000 Polek dowiaduje się, że ma raka raka piersi. 40 % z nich umiera, ponieważ zgłosiła się do lekarza zbyt późno. Oznacza to, że dziennie na raka piersi umiera 12 Polek. Te statystyki mogą zmienić tylko badania profilaktyczne.AS, oprac. KO