Pochmurno, od rana do wieczora deszcz i spacery po plaży w kurtkach... Tak o lecie mówiliśmy w zeszłym roku. A w tym? Lato próbuje zrekompensować nam wszystkie niedociągnięcia ubiegłych lat. I idzie na rekord - ten temperaturowy. Po najcieplejszym od dekad maju przyszedł czas na lato, które już przez klimatologów oceniane jest jako historyczne.

Termometry w regionie pokazały do 33 stopni Celsjusza. W kraju rekord padł w Słubicach w województwie lubuskim - 36,6 stopnia Celsjusza.

W tej chwili układ, jaki mamy jest właściwie podzwrotnikowy, ponieważ wyż, który ciągnie aż z Azorów i Wysp Kanaryjskich przynosi gorące powietrze podzwrotnikowe, dodatkowo połączył się z wyżem białoruskim i stąd w Kijowie, Helsinkach czy Wilnie mamy temperatury w granicach 30 stopni – mówi prof. Zbigniew Endler, ekolog.

Tak ciepłego lata nie było od pół wieku. Ostatnie tropikalne temperatury w Polsce zanotowano w 1939 roku, kiedy wyschły lokalne rzeki i wystąpiła susza. Natomiast najwyższą temperaturę w historii kraju zarejestrowano w podopolskim Prószkowie niemal 100 lat temu. Już wiadomo, że tegoroczne lato również zapisze się w historii. Średnie temperatury są o 2-3 stopnie wyższe niż dotychczas.