Ciąg dalszy tematu nieudanych wakacji dzieci z Giżycka i okolic, które miały spędzić kolonie w Hiszpanii i Bułgarii. Dziś (9.08) policja przesłuchała kierowniczkę klubu garnizonowego 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej, która miała wyjazd organizować. Wycieczkę do Hiszpanii odwołano bez podania przyczyn, a przed wyjazdem do Bułgarii podstawiono zbyt mały autokar, żeby wszyscy się zmieścili. Poszkodowanych jest około 150 osób.

Kierowniczka klubu garnizonowego 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej dziś stawiła się w Komendzie Powiatowej Policji w Giżycku. Zeznała, że niezrealizowane wycieczki zagraniczne to efekt nieporozumienia z jednym z biur podróży. Zapewniła, że zwróci poszkodowanym wpłacone przez nich pieniądze.

O sprawie poinformowali sami rodzice, którzy kilka dni przed planowanym wyjazdem do Hiszpanii dowiedzieli się o odwołaniu wycieczki. Dzieci, które miały pojechać na wczasy do Bułgarii, 4 sierpnia zostały na parkingu, bo podstawiono im zbyt mały autokar.

W obu przypadkach organizatorka nie zwróciła pieniędzy za niewykonaną usługę. Poszkodowani zgłosili sprawę policji. Ta prowadzi postępowanie w sprawie oszustwa. Swoje dochodzenie wszczęła żandarmeria wojskowa. 15. Giżycka Brygada Zmechanizowana wydała oświadczenie, w którym stwierdza, że jednostka jest również stroną poszkodowaną, bo straty ponieśli żołnierze i ich dzieci.