Od początku tegorocznych wakacji na Warmii i Mazurach utonęło już 15 osób - poinformowała w czwartek, 9 sierpnia, policja. Jak wynika z policyjnych statystyk, najczęstszą przyczyną utonięć jest przecenianie umiejętności pływackich i kąpiel po alkoholu.

Jak powiedział sierż. szt. Tomasz Markowski z warmińsko-mazurskiej policji, w tym roku w regionie utonęło już 36 osób, z czego 15 od początku wakacji. Jak dodał, większość utonięć w sezonie letnim dotyczyło osób kąpiących się w jeziorach. Jednak wśród ofiar wody byli też żeglarze i wędkarze, którzy wypadli z łodzi.

Jedną z ostatnich akcji poszukiwawczych prowadzono od poniedziałku na jeziorze Mamry. Zaginął tam 34-letni żeglarz. W środę wieczorem odnaleziono ciało mężczyzny. Do czasu potwierdzenia tożsamości przez rodzinę policja nie przesądza czy jest to poszukiwany żeglarz.

Wśród osób, które zginęły w te wakacje na mazurskich jeziorach było dwoje nastolatków. Pod koniec lipca na strzeżonym kąpielisku w Orzyszu utonął 16-letni uczestnik kolonii. Do drugiego zdarzenia doszło w minioną sobotę na niestrzeżonym kąpielisku nad Mamrami. Kąpiąca się tam z koleżankami 16-latka zniknęła pod wodą. Po chwili została odnaleziona przez plażowiczów, którzy podjęli akcję reanimacyjną. Nastolatkę przetransportowano śmigłowcem do szpitala. Tam po kilku godzinach zmarła.

Według warmińsko-mazurskiej policji najczęstszą przyczyną tragedii nad wodą jest brak ostrożności i przecenienie swoich umiejętności pływackich, a także alkohol.

Policjanci apelują, aby korzystać ze strzeżonych kąpielisk pod okiem ratowników, nie wypływać zbyt daleko od brzegu, zwłaszcza po zmierzchu albo w niesprzyjających warunkach pogodowych. Przed wejściem do wody należy schładzać ciało, aby uniknąć wstrząsu termicznego.

W ubiegłym roku na Warmii i Mazurach utonęło 51 osób.