W szkołach i przedszkolach trwają wakacyjne remonty. Wiele samorządów w tym roku na niezbędne naprawy wyda więcej niż w latach ubiegłych. Powodem są rosnące ceny usług budowlanych i brak chętnych do pracy.

W Szkole Podstawowej nr 2 w Ełku powstaje łącznik między dwoma budynkami szkolnymi z oddzielnym wejściem dla najmłodszych. To pomieszczenia na potrzeby trzech nowych grup przedszkolnych. Pracy jest sporo, a czasu coraz mniej. W wyniku reformy szkolnictwa w tej szkole, podobnie jak w wielu innych, trzeba było znaleźć nowe pomieszczenia, które posłużą jako sale lekcyjne dla dodatkowych uczniów.

Podobne remonty przechodzi wiele szkół i przedszkoli. W niektórych, z powodu braku rąk do pracy, remonty zaczęły się z opóźnieniem. Z roku na rok samorządy wydają na remonty więcej, bo coraz drożsi są pracownicy. Stawki pracowników budowlanych idą w górę, a i tak fachowców na rynku brakuje. Pracownicy przebierają w ofertach, a samorządowcy i dyrektorzy szkół patrzą z niepokojem na rozpoczęte prace, czy uda się je zakończyć na czas. Ten w tym roku będzie im sprzyjał, bo pierwszy dzwonek zabrzmi dopiero 3 września.