Na dwa złote medale lekkoatletycznych mistrzostw Europy liczą polscy kibice we wtorek. Na Stadionie Olimpijskim w Berlinie szczęście ma przynieść koło, z którego rzucać będą młotem Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki oraz pchać kulę Michał Haratyk i Konrad Bukowiecki. Reprezentant Warmii i Mazur do końca zawodów drżał o awans do finałowych zawodów.

Wśród ekspertów panuje przekonanie, że w rzucie młotem Polacy zdominują konkurs, który rozpocznie się o godz. 18.45. Niewiadomą jest tylko jak Nowicki i Fajdek „podzielą się” medalami.

O złoto przyjechał walczyć też Haratyk. Pierwszy na europejskiej liście wyników kulomiot jest coraz bardziej pewny siebie i potrafi już poradzić sobie z presją. „Mogę tu nawet wygrać” - oświadczył. Okaże się to po 21, bo rywalizacja zacznie się o 20.33. Oprócz Haratyka zaprezentuje się też Konrad Bukowiecki. Zawodnik AZS UWM pchnął kulę na odległość 19,89 m. Jego konkurenci sprawili, że 21-latek drżał o wynik do ostatniej próby w grupie B. Ostatecznie zakwalifikował się do finałowej dwunastki.

Impreza potrwa do niedzieli, a polski związek zgłosił rekordową liczbę 86 lekkoatletów.