Start Elbląg ma problemy finansowe. W klubowej kasie brakuje 200 tys. złotych. Zespół seniorek to wielokrotny uczestnik najwyższej klasy rozgrywek ligowych oraz brązowy medalista rozgrywek Superligi sprzed dwóch lat. O tym, czy sukces uda się powtórzyć w zbliżających się rozgrywkach, zadecydują najprawdopodobniej pieniądze.

Mimo wielu prób zaciskania pasa oraz wielokrotnych analiz finansowych, w kasie klubu nadal brakuje 200 tys. złotych. Z prośbą o pokrycie luki finansowej władze klubu wystąpiły do prezydenta Elbląga oraz przewodniczącego Rady Miejskiej w Elblągu. Źródłem całego problemu jest wycofanie się jednego z głównych sponsorów Klubu.

Prezes Kram S.A. napisał do nas, że wycofuje się jako sponsor tytularny i w związku z tym uważa, że tak przynajmniej napisał, że prezydent go obraził. W związku z tym, nie może sobie pozwolić na to, żeby był tak traktowany i chce się wycofać – mówi Stanisław Tomczyński, prezes EKS Start Elbląg.

Słowa obrazy miały paść podczas jednej z konferencji Witolda Wróblewskiego, prezydenta Elbląg. Miał wskazać, że sponsor powinien przekazać więcej pieniędzy klubowi. W ratuszu usłyszeliśmy, że miasto na rzecz Startu przekazuje kilkaset tysięcy złotych.

655 tys. złotych z samej kasy miasta w tym roku byłoby przekazane na Start. Dodatkowo 36 tys. złotych ze spółek miejskich 124 tys. złotych w formie bezpłatnego użyczenia hali – mówi Łukasz Mierzejewski, Urząd Miejski w Elblągu.

Oprócz tego, do kasy klubu trafiają środki ze sprzedaży karnetów na mecze. Prezydent w wydanym przez siebie oświadczeniu odnośnie problemów elbląskiej drużyny sugeruje brak właściwego zarządzania środkami finansowymi przez klub: Gdyby Zarząd Klubu urealnił budżet do możliwości wsparcia ze strony Miasta i sponsorów wcześniej niż w obecnym roku, to być może nie doszłoby do kilkusettysięcznego zadłużenia.

Elbląscy Radni zobowiązali prezydenta do znalezienia środków w budżecie na załatanie dziury finansowej: – Uczynili ten krok, natomiast nie wskazali też, być może ostrożnie, skąd, z jakiej kupki pieniędzy miejskich miałoby się to wsparcie znaleźć – dodaje Łukasz Mierzejewski.

Władze klubu postanowiły również działać na własną rękę. Za pomocą zbiórki chcą zebrać brakującą im kwotę 200 tys. złotych. Na razie władze klubu zapewniają, że mimo problemów zawodniczki Startu wystartują w zbliżających się rozgrywkach Superligi.