Danina solidarnościowa i Program dostępność plus - to główne elementy rządowego programu wsparcia dla osób cierpiących na niepełnosprawność, o których w Ostródzie dyskutowali przedstawiciele rządu i samorządowcy z osobami niepełnosprawnymi. Tematem rozmów były również aktualne problemy potrzebujących i plany rządzących na ich rozwiązanie.

Marek Skaskiewicz od urodzenia cierpi na niepełnosprawność ruchową. Jako prezes Ostródzkiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych wskazuje, że takie osoby wciąż nie wszędzie mogą liczyć na odpowiednie traktowanie: – Duży problem, nie chcę użyć tu słowa dyskryminacja, ale w jakiś sposób większe wykluczenie dotyczy osób, które zamieszkują małe gminy.

Takie osoby mają później problem z realizacją swoich ambicji. Brak zapewnienia odpowiednich potrzeb to jedno. Problemem jest również brak dostatecznej wiedzy, co może skutkować niezamierzonym, ale jednak poniżeniem osoby niepełnosprawnej.

Przejawem takiego zachowania może być określenie osoby niepełnosprawnej, jako osoby upośledzonej umysłowo. Guchy to określenie obraźliwe, osoba niesłysząca brzmi znacznie lepiej – mówi Janusz Surmacz, Warmińsko-Mazurski Oddział Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Olsztynie.

Ma to zmienić m.in. rządowy Program dostępność plus, który zakłada, że osoby z niepełnosprawnością otrzymają niezbędne materiały medyczne za darmo i bez ograniczeń. Z kolei na rehabilitację mają się dostać bez kolejki. Inną formą wsparcia ma być planowany podatek solidarnościowy. Osoby, który miesięczny dochód przekraczałby ponad 80 tys. złotych, miałyby płacić daninę na rzecz osób niepełnosprawnych. To nie jedyna z form dofinansowania.

Drugim źródłem finansowania będzie fundusz pracy, z którego środki również trafią na wsparcie dla osób niepełnosprawnych – mówi Marcin Zieleniecki, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Wsparcie ma przysługiwać nie tylko cierpiącym, ale również ich opiekunom: – Opiekunowi osoby niepełnosprawnej przysługuje zasiłek w wysokości 520 złotych miesięcznie, niezależnie od wysokości dochodu w rodzinie – mówi Sławomir Sadowski, wicewojewoda warmińsko-mazurski.

W tym roku z pomocy społecznej na Warmii i Mazurach skorzystało ponad czterdzieści tysięcy osób niepełnosprawnych.