Niezbadane są możliwości ludzkiego mózgu. To, w jaki sposób podchodzimy do sytuacji trudnych, obciążających emocjonalnie, może warunkować to, jak poradzimy sobie z kryzysem. Tę wiedzę wykorzystują lekarzy onkolodzy, którzy coraz częściej mówią o całościowym podejściu do leczenia nowotworów, podkreślając znaczenie psychoonkologii.

Rak jajnika, to jeden z najbardziej podstępnych nowotworów. Rozwija się latami nie dając praktycznie żadnych objawów. Zwykle wykrywany jest w bardzo zaawansowanym stadium, dlatego walka z nim jest dla lekarzy szalenie trudna, a od pacjentek wymaga szczególnej mobilizacji.

Do niedawna lekarze leczący nowotwór mieli do dyspozycji leczenie operacyjne, chemioterapię i radioterapię. Teraz dołącza do tego psychoonkologia, czyli dziedzina stosunkowo nowa. Od kilku lat standardem wymaganym bezwzględnie na oddziałach onkologicznych w Polsce jest obecność psychologa.

Zaczęliśmy się skupiać nie tylko na leczeniu choroby nowotworowej poprzez podanie leków, ale i holistycznym. Interesujemy się także psychiką pacjenta – mówi dr Pawełc Różanowski, onkolog, Szpital MSWiA w Olsztynie.

Dzięki temu zmienia się też postrzegania przez pacjentów diagnozy: „nowotwór”. Coraz częściej dominuje wśród nich podejście, które lekarze określają jako postawa „ducha walki”.

Lekarze mają nadzieję, że pacjenci zaczną traktować nowotwór jak chorobę przewlekłą, a nie śmiertelną, co może przełożyć się na obniżenie poziomu stresu onkologicznego w społeczeństwie i pozwoli przełamać wciąż silny opór i strach przed badaniami diagnostycznymi.