Pochodzi z żeglarskiej rodziny i przez wiele lat kultywował jej tradycje. Zdobywał tytuły mistrza kraju, wygrywał regaty Pucharu Europy i Świata. Ma za sobą również olimpijski start. W pewnym momencie podjął jednak decyzję, że z łódki przesiądzie się na rower MTB. W trzeciej dekadzie lipca Patryk Piasecki, bo o nim mowa, wystartuje w Mistrzostwach Polski w kolarstwie górskim i to w swoim rodzinnym mieście.

Patryk Piasecki ze sportem związany jest od dziecka. Chęć to uprawiania żeglarstwa zaszczepił w nim ojciec. Mrągowianin sięgał po tytuły mistrza kraju, wygrywał też międzynarodowe zawody. Zabrakło tylko jednego.

Bardzo dużo sukcesów żeglarskich, aczkolwiek zabrakło tego upragnionego medalu olimpijskiego, o którym marzyłem od dziecka, aczkolwiek uważam, że i tak czerpałem z tego bardzo dużo przyjemności. Myślę, że to nie było najważniejsze. Myślę, że chęć nowych wyzwań spowodowała, że przerzuciłem się na rowery górskie – mówi Patryk Piasecki, kolarz MTB.

31-latek jeździ w zawodowej grupie JBG. Jak mówi Piasecki, kolarskiego bakcyla złapał będąc jeszcze zawodowym żeglarzem. Jazda na rowerze była jednym z elementów szlifowania sportowej formy. – Będąc żeglarzem bardzo dużo jeździłem na rowerze i biegałem ze względu na to, że potrzebowałem bardzo dobrego przygotowania kondycyjnego, a rower był do tego idealny, więc miałem już trochę doświadczenia – mówi Patryk Piasecki

Mrągowianin swoje kolarskie umiejętności po raz kolejny będzie mógł sprawdzić za niespełna 2 tygodnie podczas mistrzostw kraju w kolarstwie górskim, które odbędą się w jego rodzinnym mieście.

Patryk Piasecki specjalizuje się w maratonach MTB. Krajowy czempionat odbędzie się jednak w dyscyplinie cross country, która - jak sam twierdzi - nie jest jego najmocniejszą stroną. O końcowym wyniku nie myśli. Chce po prostu pojechać dobry wyścig. Dla siebie i kibiców.