Do jesiennych wyborów samorządowych zostało kilka miesięcy, a gminy wciąż mają wiele wątpliwości, co do sposobu ich przeprowadzenia. Pytań jest wiele, zadań do wykonania jeszcze więcej, a przepisy - zdaniem samorządowców - są nieprecyzyjne. Czasu zostało niewiele, dlatego Związek Gmin Warmińsko-Mazurskich zaprosił do Olsztyna szefową Krajowego Biura Wyborczego Magdalenę Pietrzak.

Magdalena Pietrzak do Olsztyna przyjechała, aby wyjaśnić wątpliwości jakie mają gminy z organizacją zbliżających się wyborów samorządowych. Przedstawiciele warmińsko-mazurskich samorządów mieli wiele pytań, głównie dotyczących technicznej strony przeprowadzenia wyborów. Spotkanie pokazało, że na kilka miesięcy przed jesiennym głosowaniem gminy mają jeszcze wiele wątpliwości.

Nowe przepisy w dalszym ciągu nie doprecyzowują wyborczych obowiązków samorządów. Zdaniem szefowej Krajowego Biura Wyborczego, ogólne zapisy działają na korzyść gmin, bo nie narzucają konkretnych parametrów, na przykład dotyczących wielkości pomieszczeń, czy wymogów technicznych. Z takich konkretnych założeń, jej zdaniem, znacznie trudniej byłoby im się wywiązać. Te zapisy znajdują się w porozumieniu, które samorządy powinny, ale nie muszą, podpisać z KBW. Jeśli samorządy nie podpiszą porozumienia będą musiały się szczegółowo rozliczyć.

Duży niepokój gmin budzi współpraca z urzędnikami wyborczymi, którzy od tego roku będą wspierać działania obwodowych komisji wyborczych, między innymi przygotowywać karty do głosowania i szkolić członków komisji. Takich urzędników w całym kraju ma być ponad pięć tysięcy. Na Warmii i Mazurach wciąż ich brakuje. Delegatura w Olsztynie poszukuje nadal ośmiu urzędników. Data jesiennych wyborów samorządowych nie jest jeszcze znana.