Na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata skazał Sąd Rejonowy w Elblągu kierowcę hondy, która trzy lata temu zderzyła się z karetką. 29 lipca 2015 roku karetka pogotowia jechała na sygnałach świetlnym i dźwiękowym z wezwaniem do próby samobójczej. Na jednym ze skrzyżowań doszło do zderzenia.

W wypadku zginął 37-letni pasażer hondy. Kierowca i dwie pasażerki zostali ranni. Obrażenia odnieśli też lekarz oraz ratownik medyczny. Śledczy przedstawili zarzuty obu kierowcom: 38-letniemu Pawłowi G. oraz 21-letniemu Marcinowi H. Jednak zdaniem prokuratury, to kierowca karetki był sprawcą wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

Według prokuratury umyślnie naruszył zasady ruchu drogowego, a to że prowadził pojazd uprzywilejowany nie zwalniało go z zachowania ostrożności. Został skazany rok temu na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz zadośćuczynienie pieniężne dla rodziny ofiary i osób poszkodowanych w wypadku. Proces Marcina H., który usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku toczył się oddzielnie. Wyrok zapadł wczoraj.