Będzie taniej, nowocześniej, a przede wszystkim czyściej. W Nidzicy przekazano symboliczny klucz do nowej ciepłowni miejskiej zasilanej biomasą. Tym samym miasto zrobiło ogromny krok w walce ze wszechobecnym i dokuczliwym smogiem.

Nowoczesna fabryka ciepła w Nidzicy działa już od początku roku, dopiero teraz jednak dokonano jej uroczystego otwarcia. Wraz z przebudową sieci ciepłowniczej inwestycja kosztowała 22 mln zł, z czego 9 mln zł pochodziło z dotacji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Nowa ciepłownia dysponuje dwoma kotłami o mocach 5 oraz 2,5 MW (megawata). To wystarczy na dostarczenie ciepła do 90 procent odbiorców podłączonych do miejskiej sieci ciepłowniczej.

Stara, nieczynna już, kotłownia zasilana była węglem, gazem oraz olejem opałowym. Obecnie nidzickie ciepło pochodzi ze spalania biomasy, konkretnie drzewnych odpadów z tartaków lub bezpośrednio z lasu. Nowe kotły nie są wybredne, zadowalają się nawet mocno wilgotnym paliwem. W porównaniu do węgla, taka energia cieplna jest tańsza nawet o 30 procent.

Różnicę mieszkańcy Nidzicy odczują nie tylko w kieszeniach, ale także w płucach, ponieważ spalanie biomasy jest mniej uciążliwe dla środowiska.

Podczas ostatniego sezonu grzewczego w Nidzicy przebadano jakość powietrza. Próbki pobrane w pobliżu komina nowej ciepłowni wykazały trzykrotnie mniejsze stężenie szkodliwych substancji niż tam, gdzie działają domowe piece.