Kolejny sezon upłynął im pod znakiem plagi kontuzji. Mimo wyjątkowo trudnej sytuacji kadrowej, szczypiorniści Warmii Energa Olsztyn zakończyli rozgrywki I ligi na 2. miejscu. Teraz nadszedł czas na budowanie zespołu, który w perspektywie 2 lat ma powalczyć o Superligę.

Na posezonowym spotkaniu z prezydentem Olsztyna, Warmia nie zjawiła się w komplecie, bo i kadra drużyny jest dopiero w fazie kompletowania. Choć 2. miejsce po sezonie naznaczonym kontuzjami jest sukcesem, to plany włodarzy są bardziej ambitne.

W tym roku planujemy wspólnie z klubem Szczypiorniak, z panem Konstantym Targońskim, połączenie i przejęcie zespołu drugoligowego, tak żebyśmy od przyszłego roku mogli mieć dwa zespoły jako Warmia Energa Olsztyn. Kolejny sezon za cel stawiamy sobie awans do Superligi – mówi Stanisław Tunkiewicz, prezes Warmii Energa Olsztyn.

Żeby myśleć o Superlidze, konieczne będzie utrzymanie trzonu obecnej drużyny. Kontrakty podpisali już m.in. Radosław Dzieniszewski, Michał Sikorski czy Piotr Dzido. W kolejnym sezonie w barwach Warmii zagra także wracający po kontuzji Marcin Malewski. O powrót do zdrowia walczą z kolei Michał Krawczyk i Karol Królik. Obaj nie podpisali na razie nowych umów i nie ukrywają, że priorytetem jest dla nich rehabilitacja.

Warmia powróci do treningów 20 lipca. Wcześniej zawodnicy otrzymają rozpiskę indywidualnych przygotowań od trenera Daniela Żółtaka, dla którego będzie to pierwszy sezon po zakończeniu kariery zawodnika.

Przed Warmią intensywne budowanie kadry przed sezonem przejściowym, który ma przygotować zespół do natarcia na Superligę. Zawodników czeka walka o awans na polu sportowym, przed działaczami zadanie być może trudniejsze - zebranie budżetu pozwalającego na grę w krajowej elicie.