Pięćdziesiąt trzy tomy akt i kilkuletnie śledztwo. W Sądzie Okręgowym w Olsztynie ruszył proces czterech mężczyzn. Jeden z nich jest oskarżony o przygotowywanie zamachu na Prezydenta, Sejm i Senat. Wojciech K., mieszkaniec powiatu olsztyńskiego, nie przyznaje się do winy. Zdaniem obrony, 24 tys. sztuk amunicji gromadził hobbystycznie.

Na ławie oskarżonych zasiadło czterech mężczyzn. Wśród nich był Wojciech K., oskarżony o przygotowywanie zamachu na konstytucyjne organy państwa. Według ustaleń śledczych, mieszkaniec powiatu olsztyńskiego, działając z pobudek ideowych chciał zaatakować Sejm, Senat i Prezydenta.

Oskarżony przez ponad 2 lata gromadził materiały wybuchowe. Uzyskał w sposób legalny pozwolenia na broń, gromadził tę broń, co więcej, też hurtowe ilości amunicji – mówi Aneta Czokało-Deptuła, Podlaski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej.

W jego mieszkaniu funkcjonariusze ABW znaleźli około 300 kg i litrów materiałów wybuchowych oraz środków, z których można wyprodukować takie materiały. Mężczyzna przygotował również ponad 460 m lontów, 20 spłonek do zapalarek i 36 zapłonników elektrycznych. Zgromadził też niemal 25 tys. sztuk amunicji, w tym szczególnie groźną z rdzeniem stalowym.

Mężczyzna miał kontaktować się za pomocą internetu z pozostałymi podejrzanymi. Jak twierdzą obrońcy, pasjonatami militariów, m.in. Krzysztofem G. Na portalu społecznościowym mieli wymieniać się informacjami.

Jest pasjonatem militariów od wczesnych lat młodzieńczych. Tym się interesował i tak jak podał w swoich wyjaśnieniach, konsekwentnie, absolutnie nie zamierzał użyć tej broni w jakichkolwiek celach przestępczych – mówi Piotr Afeltowicz, obrońca oskarżonego Krzysztofa G.

Wojciecha K. na rozprawę doprowadzono z aresztu. W trakcie przesłuchań miał kilkukrotnie zmieniać zeznania. Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie zeznawał bez obecności mediów, bo sędzia na czas zeznań oskarżonych wyłączył jawność rozprawy.

Wojciechowi K., oskarżonemu o szykowanie zamachu na organy państwa, grozi 10 lat więzienia.