Szesnaście regionów Polski i szesnaście konferencji organizowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Olsztyn gościł dziś (21.05) polityków, samorządowców i przedsiębiorców, którzy chcą rozmawiać o rozwoju Warmii i Mazur.

Olsztyńska konferencja to już szóste spotkanie organizowane w Polsce przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Każde z nich to okazja do wymiany poglądów, pomysłów, ale także do nawiązania współpracy. Ta tematyka interesuje nie tylko przedsiębiorców, ale także samorządowców.

Zawsze jest to przypływ nowej wiedzy, doświadczenia czy możliwość kontaktu z innymi osobami: ze swojej branży lub z innych przedsiębiorstw – mówi Danuta Główka, skarbnik Urzędu Gminy w Bartoszycach.

W stolicy Warmii i Mazur zaproszeni goście rozmawiali przede wszystkim o kierunkach rozwoju gospodarczego Polski północno-wschodniej. Nacisk kładli na inteligentne specjalizacje oraz przywództwo w biznesie i samorządzie. Podkreślali również, że region potrzebuje więcej gospodarczych lokomotyw, by konkurować na rynkach międzynarodowych. Dobrze rozwinięte przemysły stoczniowy i meblarski to zbyt mało.

Nasze województwo utknęło w takiej stagnacji rozwoju, co widać w wykorzystaniu funduszy europejskich. Potrzebujemy dyskusji, która nadałaby nowy ton i nowe kierunki w rozwoju – mówi Krzysztof Kamiński, przedsiębiorca ze Stawigudy.

Szansą może być np. Warmińsko-Mazurska Specjalna Strefa Ekonomiczna. W zeszłym roku zarząd strefy wydał 36 zezwoleń, m.in. na innowacyjne rozwiązania.

Pierwszy raz w historii zaczęliśmy wydawać pozwolenia o kryterium innowacyjności, przemysł spożywczy, budowa jachtów w oparciu o innowacyjność, także przemysł chemiczny – mówi Grzegorz Smoliński, prezes Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Jak się jednak okazuje, pomysły na nowe kierunki rozwoju lokalnej gospodarki to zbyt mało. Trzeba zmienić także myślenie inwestorów i promować lokalne produkty, np. żywność. Kolejna konferencja Banku Gospodarstwa Krajowego odbędzie się w środę w Białymstoku.