Trzy lata więzienia i ponad 2. tys. złotych zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonego - taki wyrok usłyszał 25-letni Łukasz G. Mężczyzna we wrześniu ubiegłego roku zaatakował taksówkarza przy ulicy Grunwaldzkiej w Olsztynie. Wyrok nie jest prawomocny.

Łukasz G. na sali Sądu Rejonowego w Olsztynie wyraził skruchę, przeprosił i ponownie przyznał się winy. 25-latek ze Śląska był oskarżony o to, że we wrześniu ubiegłego roku w Olsztynie zaatakował taksówkarza. To miał być zwykły kurs. Kiedy mężczyzna dotarł do celu, zamiast pieniędzy wyjął nóż.

Podczas rozprawy obrońca oskarżonego wnioskował o 3 lata więzienia bez procesu. Do wniosku po krótkiej naradzie przychylili się pokrzywdzony i jego pełnomocnik. Trzy lata bezwzględnego więzienia i zapłata napadniętemu taksówkarzowi ponad 2,5 tys. złotych zadośćuczynienia - taki wyrok satysfakcjonuje samego pokrzywdzonego. Choć jak przekonuje to, co się wydarzyło w ubiegłym roku zmieniło jego życie na zawsze.

Zrezygnowałem, nie do końca, ale w 90 proc. z pracy na taksówce, bo martwiła się żona, martwili się rodzice, kiedy wyjeżdżałem w nocy – mówi Tomasz Łoś, pokrzywdzony taksówkarz.

Łukasz G. już wcześniej był karany, obecnie odsiaduje wyrok za kradzieże.