Duże zmiany szykują się w olsztyńskim Indykpolu AZS. Po rewelacyjnym sezonie z zespołem żegna się kilku zawodników, a ich następcy wciąż są nieznani. W najbliższych dniach dowiemy się, kto będzie reprezentował akademików w przyszłosezonowych rozgrywkach i czy nowa drużyna będzie miała wystarczający potencjał, by nawiązać do sukcesów.

Najlepszy od dekady sezon w wykonaniu Indykpolu AZS sprawił, że chętnych na pozyskanie siatkarzy z Olsztyna nie zabrakło. To, o czym wiadomo było od początku roku, potwierdziło się kilka dni temu. Najlepszy blokujący Plusligi, Jakub Kochanowski przeniósł się do Skry Bełchatów, o czym drużyna poinformowała na portalu społecznościowym.

Na tym exodus z Olsztyna wcale się jednak nie zakończył. Belgijski przyjmujący Tomas Rousseaux podpisał kontrakt z GKS-em Katowice. Z Indykpolem pożegna się też Adrian Buchowski i prawdopodobnie Łukasz Makowski oraz Kanadyjczyk Blake Scheerhoorn. Decyzji o swojej przyszłości wciąż nie ogłosił Daniel Pliński. W obliczu odejścia tak wielu zawodników, potrzebne będą wzmocnienia.

Wybraliśmy kilku naprawdę dobrych zawodników, których zaprezentujemy już wkrótce. Jestem przekonany, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty i w przyszłym roku drużyna nie straci na jakości – mówi Roberto Santilli, trener Indykpolu AZS Olsztyn.

Klub wciąż nie ogłosił jeszcze, kto zastąpi odchodzącą gwardię. Nieoficjalnie mówi się m.in. o słowackim przyjmującym Marcelu Luxie czy środkowym z GKS-u Katowice, Pawle Pietraszko.

O sile zupełnie nowego Indykpolu AZS powinni stanowić jednak wciąż doświadczeni zawodnicy: Paweł Woicki, Michał Żurek i Jan Hadrava, którzy zdecydowali się pozostać w Olsztynie.