Siedem dni i trzy mecze z tym samym rywalem - piłkarki Kram Startu Elbląg mają okazję poznać mocne i słabe strony Pogoni Szczecin. W środę Start przegrał w stolicy Pomorza Zachodniego pierwszy mecz Pucharu Polski i wyciągnął z tej porażki wnioski, bo wczoraj (15.04) ograł rywalki we własnej hali w meczu Superligi.

Andrzej Niewrzawa, trener Startu podkreślił, że priorytetem drużyny z Elbląga jest Superliga, a nie Puchar Polski. Celem na obecny sezon jest stanąć na ligowym podium, w czym mają pomóc zwycięstwa w takich pojedynkach jak z Pogonią.

Determinacja podyktowana żądzą rehabilitacji dała efekty w pierwszej połowie - Start odskoczył na dwie bramki, by po przerwie zagrać z jeszcze większym rozmachem. Elblążanki wyśrubowały przewagę do siedmiu goli, wygrywając 27:20 (13:11). Najwięcej bramek dla Startu rzuciły Sylwia Lisewska 10, Aleksandra Jędrzejczyk 4 i Patrycja Świerżewska 3.

Już w środę 18 kwietnia rewanżowy pojedynek w półfinale Pucharu Polski. Start ma do odrobienie sześć bramek z pierwszego meczu. Wczorajszy pojedynek w Elblągu potwierdził, że to realne do wykonania zadanie.