Lekarze ze szpitala miejskiego w Olsztynie wkraczają w zupełnie nowy wymiar. Dzięki sporym zakupom, jakich dokonała dyrekcja, urolodzy dostali doskonałe narzędzie, dzięki którym, jako pierwszym w regionie, udało się wykonać zabieg usunięcia kamieni nerkowych metodą znacznie szybszą i znacznie skuteczniejszą, niż te dotychczas stosowane.

Kamica nerkowa zalicza się już do epidemii chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Cierpi na nią około 10 proc. populacji. Jedną z takich osób jest Justyna Szostek, która doskonale wie, z czym wiąże się ta chorób: – Dolegliwości kolki nerkowej wiążą z ogromnym bólem, który może się skończyć nawet omdleniem.

W przypadku pani Justyny lekarze trzykrotnie podejmowali próbę usunięcia kamieni metodą, którą mieli dostępną - bezskutecznie. Dopiero nowe inwestycje w szpitalną infrastrukturę dały możliwość zupełnie innego podejścia do leczenia takich pacjentów: – Przyszli do mnie młodzi koledzy i powiedzieli, że zależy im, abym kupiła sprzęt, który pozwoli im na szybkie i sprawne usuwanie kamieni – tłumaczy Joanna Szymankiewicz-Czużdaniuk, dyrektor szpitala miejskiego w Olsztynie.

Konieczny był zakup dwóch endoskopów za 50 tys. złotych wraz laserem holmowym kosztującym ponad 120 tys. złotych. Jeszcze do niedawna taki sprzęt był poza zasięgiem szpitala, ale producent cenę obniżył, a placówka znacznie podniosła poprzeczkę swoich możliwości. Teraz lekarze dostają się do nerki pacjenta przez cewkę moczową, bez konieczności nacinania powłok.

Giętka końcówka endoskopu pozwala na dotarcie do każdego miejsca w nerce i identyfikację tego, co ma być usunięte. Następnie przy pomocy lasera holmowego kamienie są usuwane, a pacjent już tego samego dnia może wracać do domu.

Nieleczona kamica - poza dyskomfortem - może doprowadzić do utraty nerki. W szpitalu miejskim w Olsztynie lekarze rocznie operują około 500 przypadków kamicy nerkowej. Tą metodą zamierzają przeprowadzać około 20 zabiegów tygodniowo.