W tym roku ze wszystkich płatników składek podlegających olsztyńskiemu Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych źle wpłaty wysłało... pięć osób. W Elblągu w takiej sytuacji znalazły zaledwie trzy osoby. To zaskakujący wynik, bo jeszcze w ubiegłym roku warmińsko-mazurscy urzędnicy musieli wyjaśniać kilka tysięcy błędnych wpłat miesięcznie. Te dane, zdaniem pracowników ZUS, to skutek uproszenia przepisów i wprowadzenia, tak zwanej e-składki, czyli jednego przelewu za wszystkie świadczenia.

W ostatnich latach na konta składkowe w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w całym kraju wpływało nawet 24 tysiące błędnych wpłat miesięcznie. Najczęściej przedsiębiorcy źle wpisywali numery kont. Skala błędu była duża, bo każdorazowo musieli wpisywać numery trzech lub nawet czterech kont bankowych. Od stycznia składki zusowskie wysyłają tylko na jeden, indywidualny numer. Mniej błędów ma wynikać nie tylko z ograniczenia liczby kont, ale też z prostszej formy wypełniania samego przelewu.

Rewolucja kont to także zmiana w dotychczasowych przepisach ubezpieczeniowych. Teraz wpłaty w pierwszej kolejność księgowane są na najstarszą zaległość. Nawet, jeżeli jest niewielka. To bardzo ważne, bo każda niedopłata w przypadku składki chorobowej wiąże się z utratą takiego zasiłku. Żeby w trakcie choroby otrzymać pieniądze z ZUS, trzeba mieć wszystko uregulowane.

ZUS rozpoczął już kolejną, wielką wysyłkę listów do płatników. W korespondencji będzie informować o stanach konta: czy są zaległości i jakie sumy zostały zaksięgowane. To kolejny, ostatni krok wdrażania e-składki w Polsce.

Nie czekając na list płatnicy mogą uzyskać pomoc w oddziałach, gdzie od miesiąca działa nowe stanowisko - doradca przedsiębiorcy. Zmiany pozytywnie oceniają doradcy podatkowi, którzy liczą, że nowy system uporządkuje konta i usprawni działalność tej instytucji.