Ciąg dalszy sprawy, która światło dzienne ujrzała w połowie ubiegłego roku. Jacek Jankowski, ówczesny wójt gminy Kozłowo, został wtedy oskarżony o przestępstwa korupcyjne. Stracił stanowisko, ale w samorządzie nadal pracuje, tyle że jako zastępca wójta. Równocześnie przed nidzickim sądem toczy się proces w jego sprawie.

Jacek Jankowski, dziś na ławie oskarżonych, w nidzickim sądzie broni swojego dobrego imienia: – Mój klient jest niewinny i staramy się wykazać to przed sądem. Jest wiele wątpliwości w tej sprawie. Staramy się je wykazać, uwypuklić, pokazać sądowi i mamy nadzieje na sprawiedliwe rozstrzygnięcie – mówi Paweł Łobacz, obrońca Jacka Jankowskiego.

Jankowski stracił stanowisko wójta Kozłowa po tym, jak jeden z radnych oskarżył go o wręczenie łapówki - niespełna 2 tys. złotych. Były wójt zaprzeczał oskarżeniom, ale zrzekł się z funkcji. Przedterminowe wybory wygrał Marek Wolszczak i z nowo wybranym włodarzem… przyszło nowe: – Nigdy nie było u nas zastępcy. Wyszedłem z założenia, że powinniśmy to zmienić. Gmina Kozłowo zyskała zatem wicewójta, którym został... Jacek Jankowski.

Zdaniem Alicji Eidtner, przewodniczącej Rady Gminy, to sytuacja niezdrowa: – Widoczne jest w wypowiedziach nowego wójta, który od samego początku twierdzi, że nie ma czasu na uczenie się bycia wójtem lub, że zatrudnił go, bo spełnia swoje zobowiązania wyborcze, więc tak naprawdę panowie są dwa w jednym.

Marek Wolszczak jest jednak innego zdania i chwali sobie współpracę z byłym wójtem: – Jest bardzo kompetentną osobą, jeżeli o to chodzi. Jest doświadczony, funkcję wójta sprawował ponad 10 lat. Dzięki niemu dużo szybciej wiem, do których drzwi pukać.

Marek Wolszczak jest przekonany o niewinności Jankowskiego: – Wszystkie dowody, które znam, no chyba, że jest coś o czym nie wiem, to, o czym słucham i co mówią ludzie, wskazuje na to, że jest niewinny.

W takich sytuacjach prawo nie zabrania byłemu wójtowi zasiadania w lokalnych władzach. Zdaniem przewodniczącej rady i niektórych mieszkańców, taka sytuacja źle odbija się na funkcjonowaniu gminy: – Nowy wójt, cokolwiek mówi, cokolwiek działa, to zawsze jego wzrok jest skierowany na byłego. Tak samo i pracownicy – dodaje Alicja Eidtner.

Zdaniem wójta, niezdrowa sytuacja w gminie to efekt sporu, który narasta w Kozłowie od pewnego czasu: – Te oskarżenia pojawiły się dlatego, że sprawa kurników była bardzo niepopularna. Ludzie, chcąc się przed nimi bronić, zaczęli robić takie, a nie inne ruchy.

Spór o budowę kurników w Kozłowie trwa, podobnie jak proces zastępcy wójta, któremu grozi do 10 lat więzienia.