Ukazywało się przez ponad ćwierć wieku, teraz znika z krajobrazu kulturalnego Warmii i Mazur. Mowa o piśmie „Borussia” wydawanym przez stowarzyszenie o tej samej nazwie.

Pierwszy numer pisma „Borussia” ukazał się w 1991 roku. Tuż po demokratycznym przełomie, pismo a zarazem Wspólnotę Kulturową Borussia, założyli poeta Kazimierz Brakoniecki i historyk Robert Traba. Nowe pismo było wzorowane na paryskiej „Kulturze” i ukazującej się w drugim obiegu „ResPublice”. Miało być intelektualnym namysłem nad lokalną tożsamością.

Przy „Borussii” powstało całe środowisko literackie, nazywane borussiańskim. Przyciągała także tych, którzy długo czekali na pokazanie niezafałszowanej historii regionu, zwłaszcza dziejów mniejszości narodowych, dotąd traktowanych po macoszemu oraz historii Prus Wschodnich i relacji polsko-niemieckich.

Kazimierz Brakonieckie nie kryje, że jednym z podstawowych powodów zamknięcia pisma są kłopoty finansowe. Coraz trudniej było uzyskać dotacje na pismo, choć redakcja pracowała społecznie, a publikujący także nie otrzymywali wynagrodzenia. Drugim z powodów jest wypełnienie pewnej misji, którą założyli sobie przed laty Brakoniecki i Traba.

Nasza tematyka regionalna, która jest jednocześnie uniwersalna, historyczna, patriotyzm lokalny, kultura regionalna. Te wszystkie tematy znów stają się interesujące dla młodych ludzi. My, jako seniorzy tej tematyki, zrobiliśmy swoje i nie ma sensu, żebyśmy tamowali innym rozwój intelektualny – mówi Kazimierz Brakoniecki, redaktor naczelny pisma „Borussia”.

Pismo przestaje się ukazywać, ale to nie znaczy, ze Borussia znika zupełnie. Stowarzyszenie i Fundacja będą działać dalej w swojej siedzibie, czyli Domu Mendelssohna: – To tutaj toczą się przedsięwzięcia edukacyjne, kulturalne. To tutaj staramy się wpływać poprzez to miejsce na kształtowanie się tożsamości mieszkańców Olsztyna, regionu – mówi Ewa Romanowska, wspólnota kulturowa „Borussia”.

Ostatni, 60. numer pisma, to m.in. rozmowy z pisarką Tamarą Bołdak-Janowską, literaturoznawcą Przemysławem Czaplińskim i poetą Wojciechem Kassem. Duża dawka poezji, w tym wiersz Kazimierza Brakonieckiego dedykowany Erwinowi Krukowi, wiersze Antoniego Janowskiego i Waldemara Kontewicza. Są także recenzje i relacje z życia kulturalnego w Olecku i Kętrzynie.