Sąd Okręgowy w Olsztynie po raz kolejny mierzy się ze sprawą Jacka Wacha, który kilkanaście lat temu został oskarżony i skazany na dożywocie za zabójstwo. Proces ruszył ponownie po decyzji Sądu Najwyższego. Proces rozpoczął się kilka dni temu, ale z przyczyn formalnych we wtorek, 27 lutego sędzia sprawę rozpoczął ponownie.

Obecność Jacka Wacha w sądzie to efekt nierozwiązanej sprawy z końca lat 90. ubiegłego wieku. Mężczyzna został oskarżony o brutalne zamordowanie Tomasza S., gangstera, którego ciało po latach odnaleziono w jeziorze Pluszne koło Olsztynka. Kilka lat temu do tego morderstwa przyznał się inny mężczyzna, który wskazał, że zwłoki są zakopane w lesie.

W świetle nowych dowodów obrońca skazanego na dożywocie Wacha doprowadził do rozpatrzenia tej sprawy przez Sąd Najwyższy. Ten unieważnił pierwszy wyrok i zdecydował o wznowieniu procesu. Dziś, po 5 dniach od wznowienia sprawy, sędzia Andrzej Kamiński musiał rozwiązać problem z aktem oskarżenia, jaki odczytał prokurator na pierwszej rozprawie. Sporna okazała się jego treść. W ocenie obrony akt oskarżenia był rozbieżny od tego, który otrzymał Jacek Wach.

Sąd podziela stanowisko oskarżonego i obrońcy oskarżonego. Sąd w dniu dzisiejszym postanowił rozprawę prowadzić od początku – mówi Andrzej Kamiński, sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Na takie rozwiązanie nie zgadzał się obrońca Wacha. Jakub Orłowski domagał się decyzji o umorzeniu sprawy, a nie rozpoczynaniu procesu od nowa: – W ten sposób możemy iść w nieskończoność i za każdym razem, jeżeli prokuratura będzie chciała coś nowego dorzucić w akcie oskarżenia, prowadzić sprawę od początku. Ramy procesu zostały jasno określone przez ustawodawcę.

Oskarżony Jacek Wach uznał, że decyzja sądu to szansa dla prokuratury: – Czy sąd może wznawiać postępowanie czy prowadzić je od początku tylko i wyłącznie dlatego, by poprawiać błędy prokuratora?.

Te argumenty nie przekonały sędziego, który po kilkugodzinnej prawniczej batalii doprowadził do odczytania właściwego aktu oskarżenia przez prokuratora. Wach po raz trzeci usłyszał zarzuty: – Dokonał zabójstwa Tomasza S. oddając w jego kierunku co najmniej jeden strzał z broni palnej, w skutek czego doznał obrażeń. Następnie zwłoki rozkawałkował.

Mężczyzna jest także oskarżony o porwanie i torturowanie suwalskiego gangstera. Jacek Wach po raz kolejny nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień, dlatego sędzia odczytał wyjaśnienia oskarżonego sprzed kilkunastu lat. Po czterech godzinach sędzia zdecydował o kolejnej przerwie. Strony na salę rozpraw wrócą w środę, 28 lutego. Jacek Wach przebywa na wolności. Grozi mu dożywocie.