Na poligonie w Orzyszu dobiegają końca ćwiczenia wojsk 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej, w tym Batalionowej Grupy Bojowej NATO pod kryptonimem Puma-18. W manewrach bierze udział ponad 2 tys. żołnierzy. Są na poligonie od 12 lutego. To jedno z ostatnich ćwiczeń, w których bierze udział druga zmiana NATO w Polsce. W kwietniu ma nastąpić rotacja wojsk.

Dwa tysiące żołnierzy i prawie pół tysiąca pojazdów i sprzętu wojskowego. Ćwiczenie Puma-18 rozpoczęło się 12 lutego fazą przygotowawczą. Po 11 dniach na poligonie w Orzyszu żołnierze z 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej z Batalionową Grupą Bojową NATO weszli w główny etap manewrów: działania bojowe z ostrą amunicją.

Amerykanie, Brytyjczycy, Rumuni i Chorwaci są w Bemowie Piskim od jesieni. Ich głównym celem jest sprawdzenie stopnia przygotowania do realizacji zadań bojowych, a także osiągnięcie pełnego zgrania pododdziałów.

Każde ćwiczenie wymaga od nas czegoś innego, ale z każdym kolejnym następuje progres. Wszystko staje się łatwiejsze, idzie płynniej. Uczymy się wzajemnie od siebie rożnych metod działania, a wszystko po to, żeby działać sprawniej jako jedna grupa – mówi kpt. Travis Hunt, Batalionowa Grupa Bojowa NATO.

Dzisiejsze manewry potwierdzają tylko to, że współpraca jest na dobrym torze i układa się bardzo dobrze – mówi Jerzy Małecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Puma-18 to jedno z ostatnich ćwiczeń w takim składzie osobowym. Po półrocznym pobycie żołnierze wrócą do macierzystych jednostek, a zastąpią ich nowi. W kwietniu planowana jest trzecia rotacja pododdziałów NATO-owskich.