Dwa i pół roku temu zlikwidowany, wciąż jest jednak celem rosyjskich delegacji. Pod nieistniejącym już pomnikiem Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie, w rocznicę śmierci radzieckiego dowódcy wojskowego, pojawili się m.in. ambasador i konsul generalny Rosji w Polsce.

Z punktu widzenia wolnej, suwerennej, niepodległej i demokratycznej Polski, upamiętnianie oficerów Armii Czerwonej, którzy represjonowali bohaterów polskiego państwa podziemnego, wydaje się rzeczą nie na miejscu – mówi Karol Sacewicz, naczelnik delegatury IPN w Olsztynie.

Z takiego założenia wyszły władze Pieniężna, dlatego we wrześniu 2015 roku rozpoczęły jego rozbiórkę. Jednak nadal przedstawiciele Federacji Rosyjskiej, w rocznicę śmierci Czernichowskiego, spotykają się w tym miejscu: – To miejsce, nadal jest miejscem, gdzie zginął nasz bohater, dlatego przyjeżdżamy, żeby uczcić jego pamięć – mówi Siergiej Andriejew, ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce.

Oprócz rosyjskich delegacji, ambasadora, konsula generalnego i attache wojskowego przy ambasadzie w Warszawie, w tym miejscu pojawili się również przedstawiciele stowarzyszenia Ruch Suwerenności Narodu Polskiego: – Czcimy tych żołnierzy, którzy przelewali tu krew. Akurat tu zginał najwyższy rangą oficer Armii Czerwonej, generał Czerniachowski. Był to dobry oficer – mówi Sławomir Andrzej Zakrzewski, prezes Ruchu Suwerenności Narodu Polskiego.

Polscy historycy mają jednak inną opinię o sowieckich dowódcach: – Zajmując ziemie północno-wschodniej II Rzeczpospolitej wcale nie przynosili niepodległego, suwerennego bytu odrodzonego państwa polskiego. Wręcz przeciwnie, brali udział w sowietyzowaniu tych ziem, ich zagrabianiu i zaborze – dodaje Karol Sacewicz.

W Polsce od ubiegłego roku obowiązuje ustawa nakazująca usunięcie z przestrzeni publicznej pomników gloryfikujących komunizm, w tym również obiektów, poświęconych Armii Czerwonej. Co ważne, przepisy te nie dotyczą cmentarzy i innych miejsc pochówku żołnierzy.

Należy oddać szacunek żołnierzom Armii Czerwonej, którzy ginęli w walce z III Rzeszą. Ten szacunek polskie państwo oddaje, czego przykładem są zadbane, pielęgnowane cmentarze żołnierzy Armii Czerwonej – mówi Karol Sacewicz.

Ambasador Siergiej Andriejew zapowiedział, że w kolejnych latach również pojawi się w Pieniężnie. Tymczasem władze miasta, gdy pojawią się środki finansowe, planują inne zagospodarowanie tego terenu.