Zbudowany w XIV wieku przez Kapitułę Pomezańską drugi co do wielkości ceglany zamek, ustępujący gabarytami tylko temu w Malborku. Trudno uwierzyć w to, że obecnie popada w ruinę, bo prywatny właściciel, przez lata nie dbał o niego jak należało. Zamek w Szymbarku koło Iławy ma teraz okazję, by odzyskać dawny blask. Wystawiony na komorniczej aukcji kusi swoim potencjałem i czeka na nowego właściciela.

Kiedyś, aby zdobyć zamek trzeba było zebrać armię, zbudować oblężnicze machiny i ruszyć nawet kilkaset kilometrów konno, żeby pokonać strzegących jego murów rycerzy. Teraz wystarczy… sakiewka z pieniędzmi: – Zamek powstał w 1308 roku na starym grodzie pruskim drewnianym, został zbudowany przez Kapitułę Pomezańską – mówi Bożena Majewska, sołtys Szymbarka.

Od tamtego czasu zamkiem opiekowali się biskupi pomezańscy, później szlachta oraz ród von Finckenstein i tak do końca II wojny światowej, gdy opanowali go żołnierze armii radzieckiej. Część budowli strawił ogień, a część nadszarpnęły materiały wybuchowe. To co zostało, przetrwało czasy komunizmu, a w 1997 roku zamek dotknęła prywatyzacja.

Został sprzedany prywatnemu właścicielowi, który praktycznie nic z nim nie robił – mówi Krzysztof Harmaciński, wójt gminy Iława.

Teraz z ruinami zamku coś chce zrobić komornik, dlatego zabytkowy obiekt został wystawiony na aukcji komorniczej: – Być może nastąpi zmiana właściciela, który podejmie działania w kierunku odrestaurowania, odbudowania tego zamku – mówi Krzysztof Harmaciński.

Łącznie do kupienia jest ponad 12 hektarów terenu o bogatej historii. Nie wiadomo, czy znajdzie się chętny. Wiadomo jednak, że gdy ktoś już zdecyduje się, przy odrobinie determinacji i pieniędzy zapewni sobie szeroki wachlarz możliwości.

Obiekt jest bardzo piękny, duży, więc mogłyby odbywać się turnieje rycerskie w plenerze, sesje zdjęciowe. Mógłby powstać również hotel. Nieopodal znajduje się jezioro, więc mogłoby powstać kąpielisko – tłumaczy Bożena Majewska.

Dodatkowo kusić ma cena wywoławcza, która jak na średniowieczne ruiny z potencjałem, ma być zdaniem ekspertów zachęcająca. To niecałe 1,5 mln złotych.