Na 23 lutego wyznaczył Sąd Rejonowy w Elblągu termin ogłoszenia wyroku w sprawie dwojga byłych pracowników policyjnego laboratorium kryminalistycznego w Olsztynie, oskarżonych o niedopełnienie obowiązków i sfałszowanie wyników badań DNA szczątków Krzysztofa Olewnika.

W poniedziałek, 12 lutego sąd zdecydował o zamknięciu przewodu sądowego w tej sprawie i wysłuchał mów końcowych oskarżyciela i obrony. Wyrok ma zostać ogłoszony w piątek, 23 lutego.

Prokurator zażądał dla byłej szefowej laboratorium olsztyńskiej komendy wojewódzkiej policji Jolanty D. kary 1,5 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 2 lata, zakazu pełnienia funkcji biegłego na rok i grzywny. Dla jej podwładnego - biegłego medycyny sądowej Bogdana Z. - domagał się kary roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, zakazu pełnienia funkcji biegłego na rok i grzywny. Oskarżeni i ich obrońcy wnosili o uniewinnienie od wszystkich czynów. Proces w tej sprawie toczy się od listopada 2013 roku. W akcie oskarżenia byłym pracownikom policyjnego laboratorium kryminalistycznego zarzucono niedopełnienie obowiązków i poświadczenie nieprawdy w dokumencie z wynikami badań DNA szczątków Krzysztofa Olewnika. Oskarżeni nie przyznają się do winy.

Według prokuratury w 2006 roku pobrali oni do badań trzy fragmenty kości: z ramienia, biodra i uda. Dwie próbki wykazały zgodność DNA z kodem genetycznym Krzysztofa Olewnika, natomiast jedna wykazała inny od pozostałych profil. W tej sytuacji ekspertyzy powinny zostać powtórzone, czego nie zrobiono. Poza tym w wynikach badań zatajono sam fakt odmienności profilu jednej z próbek.

Zarzut niedopełnienie obowiązków ma natomiast związek z zaginięciem fragmentów kości badanych w 2006 roku, do czego przyczynił się niewłaściwy nadzór nad dowodami rzeczowymi.

Po porwaniu Olewnika w październiku 2001 roku sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 roku porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak Olewnik nie został uwolniony. Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy, został zamordowany. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan w województwie mazowieckim. Odnaleziono je w 2006 roku.