Trwa druga odsłona Programu „Laboratorium”. Dzięki współpracy kuratorium, Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i firm uczniowie mogą na własne oczy zobaczyć, jak wygląda praca w interesującym ich zawodzie. To też szansa dla pracodawców, by przekonać do siebie przyszłych pracowników.

Przy zrobotyzowanej linii produkcyjnej w zakładzie w Stawigudzie stanęli nie pracownicy firmy, a uczniowie Szkoły Podstawowej w Dywitach. Pokazanie firmy od kuchni to część programu „Laboratorium”, który łączy pracodawców i potencjalnych przyszłych pracowników. Jego druga odsłona skierowana jest do uczniów II i III klas gimnazjalnych z powiatów olsztyńskiego, elbląskiego, kętrzyńskiego i ełckiego, którzy wybór przyszłej ścieżki zawodowej ciągle mają przed sobą.

Podolsztyńska firma specjalizuje się w projektowaniu oraz produkcji maszyn i urządzeń dla przemysłu. Zakład, który jeszcze 4 lata temu zatrudniał tylko 6 osób, dziś liczy 35 pracowników. To pokazuje, jak dynamicznie rozwija się branża, w której ceni się inżynierów, automatyków, robotyków i mechaników.

Korzystamy z osób wykształconych przez Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Te osoby nie są kształcone na odpowiednim poziomie. Niestety, musimy dużo dodawać od siebie, wkładać w wykształcenie tych osób, więc jest dużo do zrobienia – mówi Krzysztof Kamiński, współtwórca programu „Laboratorium”, prezes firmy ze Stawigudy.

Brak wykwalifikowanych rąk do pracy dotyka wielu przedsiębiorstw, dlatego promowanie szkół branżowych to także jeden z priorytetów Ministerstwa Edukacji Narodowej: – Zauważyliśmy już pozytywny trend. Coraz częściej i coraz chętniej uczniowie gimnazjów zainteresowani są szkołą branżową pierwszego stopnia i technikami – mówi Wojciech Cybulski, warmińsko-mazurski wicekurator oświaty,

Rośnie też zainteresowanie Programem „Laboratorium”. Coraz więcej szkół chce pokazywać uczniom przedsiębiorstwa. To ośmiela pomysłodawców, by następnym razem program objął już całe województwo.