Skrajna nieodpowiedzialność, bezmyślność i po prostu głupota. Chyba tylko tak można określić zachowanie kierowcy, który swoim autem w nocy najpierw jechał pod prąd, a następnie z powodu zbyt dużej prędkości, na jednym z olsztyńskich skrzyżowań stracił panowanie nad samochodem i uderzył budynek mieszkalny. W aucie znajdowało się dwóch nietrzeźwych 22-latków. Żaden nie przyznaje się do kierowania. Mężczyźni zostali zatrzymani, a policjanci wyjaśniają, kto kierował pojazdem.

W środę, 7 lutego, przed północą kierujący osobowym audi wjechał pod prąd w ulicą Obiegową w Olsztynie. Zamiast jak najszybciej opuścić nieprawidłowy pas jazdy, kierowca postanowił przyspieszyć. Na skrzyżowaniu z ulicą Piłsudskiego, najprawdopodobniej właśnie z powodu nadmiernej prędkości, stracił panowanie nad samochodem, wypadł z drogi i uderzył w budynek mieszkalny. Funkcjonariusze ustalili, że w momencie zdarzenia w pojeździe znajdowało się dwóch mężczyzn. Obaj w wieku 22 lat i obaj byli nietrzeźwi. Jeden z nich miał prawie 1,5, a drugi ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.

W momencie zdarzenia w budynku, w który uderzyło auto przebywała starsza kobieta, której na szczęście nic się nie stało. Jednak z uwagi na stres, jaki spowodowała ta sytuacja została przewieziona do szpitala.

Nieodpowiedzialni mężczyźni podczas rozmowy z policjantami zmieniali wersję wydarzeń i nie przyznawali się do kierowania samochodem. Zostali zatrzymani i noc spędzili w policyjnym areszcie. Funkcjonariusze wyjaśniają, który z mężczyzn siedział za kierownicą pojazdu i odpowie za popełnione wykroczenia i przestępstwo.

Zgodnie z kodeksem karnym, za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi do 2 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tys. złotych.