Co się dzieje z infrastrukturą tramwajową w Olsztynie? Aż trzydzieści razy w ciągu ostatnich dwóch lat pękały szyny. Na początku roku doszło do zerwania trakcji. Jakby tego było mało, zawieszona została jedna linia, bo w pięciu z piętnastu składów jakimi dysponuje Olsztyn, doszło do awarii łożysk.

Dwa lata funkcjonowania tramwajowej komunikacji w Olsztynie do łatwych nie należały. Ostatnio nastąpiła cała seria awarii. Na tory nie wyjechała 1/3 składów, co oznacza, że zawieszona została trzecia linia. Uruchomiono komunikację zastępczą. Nie jest to jednak jedyny problem, jakiego dostarcza funkcjonowanie linii tramwajowych w mieście.

Dlaczego w Olsztynie tak często pękają tramwajowe szyny? W celu wyjaśnienia problemu, miasto zamówiło trzy ekspertyzy.

Winę ponosi technologia wykonania. Czyli albo chłodzenie tych spawów, albo spawanie w zbyt niskiej temperaturze — mówi Patryk Pulikowski, Urząd Miasta Olsztyna.

Urzędnicy podają też przykłady innych miast. W Toruniu w pierwszym półroczu 2017 roku odnotowano 18 pęknięć. Jednak w Gdańsku to zaledwie 2-5 pęknięć w skali roku.

Na razie wszelkie usterki naprawiane są w ramach pięcioletniej gwarancji. Ale otwarte pozostaje pytanie, co później?

Oczekujemy szerszego programu naprawczego ze strony wykonawcy, dzięki czemu moglibyśmy zniwelować liczbę takich przypadków. Zapewne będzie trzeba utrzymywać stałą ekipę, która będzie przeprowadzać takie naprawy — tłumaczy Patryk Pulikowski.

Takiego planu na razie nie ma. Gwarancja na olsztyńską trakcję tramwajową obowiązywać będzie do grudnia 2020 roku.