Po pechowym początku całkiem nieźle na trasie Rajdu Dakar radzi sobie litewsko-polska załoga Benediktas Vanagas/Sebastian Rozwadowski. Kolejne odcinki specjalne kończą w pierwszej dwudziestce. Przed zawodnikami jeszcze 6 dni rywalizacji.

Marzenia o miejscu w pierwszej dwudziestce litewsko-polskiej załogi legły w gruzach na dwa kilometry przed metą pierwszego etapu. Po awarii pompy paliwowej załoga została doholowana na metę i od razu znalazła się na przedostatnim miejscu w klasyfikacji generalnej.

straciliśmy 2 godziny na 30 km, później dwie urwane półosie, dwa razy jakieś dziwne dachowania. Jedno przez przód ściętej wydmy, a drugie spadek do kanionu z 7 metrów – mówi Sebastian Rozwadowski, pilot rajdowy,

Z każdej z tych opresji załoga wychodziła jednak bez szwanku. Ocalało też auto: – Do tej pory podczas rajdu mieliśmy pecha i dużo przygód, które zdecydowanie oddaliły nasze marzenia o dobrym końcowym wyniku. Natomiast będziemy walczyć na poszczególnych odcinkach – zapewnia Rozwadowski. Niedziela to 500-kilometrowy maraton, co ciekawe bez asysty technicznej, dlatego szczególnie trzeba uważać na samochód.

Rajd Dakar nie bez powodu uznawany jest za największe wyzwanie w motosporcie. Kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc mierzył się z nim dziesięć razy i za dziesiątym razem, w 2015 roku, stanął na 3 stopniu podium: – Ten rajd jest taki, że można zrobić wszystko idealnie: przygotować się, mieć świetny sprzęt, pod każdym względem robić wszystko dobrze, a brakuje trochę szczęścia, bo jesteś 3 metry w lewo czy w prawo, pojawia się jakaś wielka dziura i zostajesz. Każdy, kto zamierza startować w Dakarze musi liczyć się z tym, że może mu się przydarzyć wszystko, łącznie ze śmiercią.

Tegoroczny Dakar to 14 odcinków specjalnych, ponad 8,7 tys. kilometrów tras wiodących przez trzy kraje. Znawcy tematu podkreślają, że Dakar małe błędy wybacza, dużych już nie.

Wydaje mi się, że Rajd Dakar nie preferuje superszybkich kierowców. Z gry wypadł już Sebastian Loeb i kilku innych. To przede wszystkim rajd terenowo-nawigacyjny. Trzeba zachować umiejętność szybkiej jazdy do warunków terenowych, bo jeżeli gdzieś się coś przestrzeli, przeoczy, to już nie ma powrotu – mówi Marcin Łukaszewski, kierowca rajdowy.

Na półmetku Rajdu Dakar litewsko-polska załoga zajmuje 39. miejsce w klasyfikacji generalnej. Rajd zakończy się 20 stycznia w Cordobie w Argentynie.