Dyskotekowa kula, różowe światło, muzyka, szampan i tłumy gości, jakich dawno nie widziano w tym miejscu. W Olsztynie rozpoczęła działalność nowa galeria. W miejscu dawnej Galerii Rynek na Starym Mieście powstała Galeria Dobro. Tak jak dotychczasowa, również prowadzona jest przez Miejski Ośrodek Kultury, ale jej profil jest zdecydowanie odmienny.

Dotąd znana jako Galeria Rynek, teraz w nowych barwach. Dobro ma być nie tyle tradycyjną galerią sztuki, co miejscem różnorodnych działań artystów niezależnych. Dyskusje, spotkania literackie, koncerty i po prostu życie towarzyskie - to nowy profil galerii.

Tą galerią chcielibyśmy przede wszystkim przywrócić ludziom staroświeckie słowo „dobro”. Żeby kojarzyła się z wydarzeniami, na które warto wyjść z domu – mówi Emilia Konwerska, kuratorka galerii.

Galeria chce być magnesem dla osób, które dotąd nie korzystały z oferty Miejskiego Ośrodka Kultury: – Dotychczasowa oferta tzw. instytucji kultury była skierowana na patologicznie zdefiniowany salon, a my chcielibyśmy ten salon przełamać – mówi Mariusz Sieniewicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie.

Pierwszy cykl wydarzeń w Galerii Dobro nosi tytuł „Kiedyś było lepiej”. Jak mówią jego pomysłodawcy, to tytuł nieco ironiczny, odnoszący się do modnego trendu jakim jest nostalgia za latami 80. i 90. w popkulturze.

Na ścianie galerii powstała już pierwsza praca. Agnieszka Dybowska, absolwentka warszawskiej ASP, namalowała Pekin, czyli znany nie tylko w stolicy blok mieszkalny. Pierwszym muzycznym bohaterem Galerii Dobro był Better Person, wprost z Berlina.