Zdaniem policji, właścicielka jednego punktu opłat w Ełku oszukała co najmniej 150 osób, przywłaszczając sobie 40 tys. złotych. Jej ofiarami padły przede wszystkim osoby starsze. Policja nie wyklucza, że poszkodowanych było więcej.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że osoba prowadząca ten punkt przyjmowała pieniądze i nie przekazywała ich dalej na wskazane rachunki bankowe. W tej chwili w sprawie jest ponad 150 pokrzywdzonych osób. Głównie są to osoby starsze, które dokonywały przelewów za prąd, gaz czy czynsz. Straty sięgają ponad 41 tys. złotych. Szacujemy jednak, że pokrzywdzonych może być więcej. Jeśli ktoś od lipca do sierpnia dokonywał wpłat w punkcie przy ulicy Mickiewicza, a jego pieniądze nie trafiły na wskazane konto, prosimy o zgłaszanie do komendy – mówi st. sierż. Agata Kulikowska de Nałęcz, Komenda Powiatowa Policji w Ełku.

Kobieta usłyszała zarzut przywłaszczania pieniędzy. Będzie odpowiadać z wolnej stopy. Grozi jej od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Policja zabezpieczyła na poczet przyszłych zobowiązań i kar ponad 40 tys. złotych.