To historia mężczyzny, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Na co dzień zmaga się z dużymi i małymi życiowymi ciężarami. Do osiągnięcia założonego przez siebie celu potrzebuje protezy ręki. Barierą są jednak pieniądze.

20-letni Bartłomiej z Elbląga każdego dnia udowadnia, że chcieć znaczy móc. Zmagania z ciężarami rozpoczął od chęci zmiany sylwetki. Trenuje od około trzech lat. Jego celem jest start w zawodach kulturystycznych, gdzie chce zmierzyć się z zawodnikami pełnosprawnymi. Jak sam podkreśla, nie liczy na wiele, chce po prostu sprawdzić się.

Żmudne i długotrwałe treningi oraz możliwość dotarcie na szczyt ułatwiłaby mu proteza ręki, na zakup której potrzebne jest prawie 150 tys. złotych. Do tej pory udało się uzbierać prawie 10 tys. złotych.

Pomoże mi osiągnąć estetyczną sylwetkę, bo w tym momencie nie jestem w stanie tego zrobić, nie jestem w stanie ćwiczyć jak normalna, sprawna osoba. Te nierówności są jednak widoczne w mojej całej sylwetce – mówi Bartłomiej Sinkiewicz,

Proteza ułatwiłaby mu także wykonywanie codziennych czynności. W podnoszeniu tego ciężaru, z jakim zmaga się Bartłomiej, może pomóc każdy. Wspomagając go poprzez stronę, gdzie prowadzona jest zbiórka na protezę.