Około 600 tysięcy Polaków wzięło kredyt we frankach. Wielu ma teraz trudności ze spłaceniem zadłużenia, które wynikają nie tylko ze zmiany kursu waluty, ale również z niekorzystnych zapisów umowy, jaką zawarli z bankiem. W Olsztynie odbyło się spotkanie, na którym kredytobiorcy mogli dowiedzieć się, jak poprawić swoją sytuację.

To jedno z kilku spotkań informacyjnych jakie odbyły się w całym kraju, a których organizatorami są rzecznik praw obywatelskich, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz Rzecznik Finansowy. Eksperci są zgodni - ci, którzy mają tak zwane kredyty frankowe, powinni składać reklamacje w sprawie umów jakie zawarli z bankami.

Warto zaznaczyć, że problem ze spłatą kredytów frankowych mają nie tylko osoby, które wzięły kredyt na zakup nieruchomości z celach zarobkowych. Tymczasem takie kredyty wzięły przede wszystkim osoby, które przeznaczyły pieniądze na zakup pierwszego i jedynego mieszkania. Największym problemem okazał się wzrost kursu franka w stosunku do złotówki - średnio dwukrotny.

Na koniec lipca 2008 rok za jednego franka szwajcarskiego trzeba było zapłacić niespełna 2 złote. Wtedy wielu finansistów zapewniało, że taka sytuacja utrzyma się przez lata i kredyt we franku szwajcarskim to najlepsze rozwiązanie. Tymczasem rok później cena franka przekroczyła 3 złote, a w 2015 roku, dokładnie 15 stycznia, kiedy Bank Szwajcarii ogłosił, że nie będzie bronił kursu swojej waluty przed umocnieniem - frank kosztował już 4 złote. Ten dzień nazwany został „czarnym czwartkiem”.

Obecnie raty są bardzo duże i zadłużenie zamiast maleć, to przyrasta. Należy również wspomnieć o cenach nieruchomości kupionych na kredyt. Oprócz kursów walutowych, które bank nalicza według własnej tabeli, konsument dodatkowo jest obciążany za tak zwane ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Jak się okazuje, im więcej osób postawi się bankom, tym bardziej można liczyć na efekty. Wielu frankowiczów liczy na ten efekt masy.

Za niespełna miesiąc miną trzy lata od czarnego czwartku. Frankowicze cieszą się, bo cena szwajcarskiej waluty spada od kilku miesięcy. Dziś można było go kupić średnio za 3,60 groszy. To jak jego kurs będzie się kształtował w kolejnych miesiącach zdaniem ekspertów zależy od tego, czy będzie w stanie umocnić się względem euro.