Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe umorzyła sprawę m.in. mobbingu w Miejskim Ośrodku Kultury w Olsztynie. Dochodzenie dotyczyło 7 pracowników instytucji, którzy zarzucali byłej już dyrektorce niewłaściwe zachowanie. Ta, w ocenie śledczych, nie popełniła przestępstwa w świetle przepisów prawa karnego.

W zawiadomieniu złożonym przez pracowników Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie były także informacje dotyczące ujawniania przez ówczesną dyrektorkę danych osobowych czy poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Te zarzuty, mimo przesłuchania wszystkich pracowników MOK-u, nie zostały potwierdzone.

Zarzuty podnoszone przez pokrzywdzonych, związane tzw. lobbingiem, czyli poniżaniem, ośmieszaniem, nakładaniem zbyt wielu obowiązków, zdaniem prokuratora albo w części nie zostały potwierdzone albo też nie stanowią mobbingu według prawa karnego – mówi Krzysztof Stodolny, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Na tej podstawie prokurator umorzył dochodzenie. Sprawa wyszła na jaw na początku tego roku. Relacje między dyrektorką a pracownikami w Miejskim Ośrodku Kultury sprawdzali także urzędnicy Państwowej Inspekcji Pracy w Olsztynie. To na podstawie wniosków pokontrolnych tej instytucji dyrektorka MOK-u została zwolniona ze stanowiska.

W raporcie inspekcja stwierdziła, iż 19 z 39 przesłuchanych pracowników potwierdziło, że w MOK-u dochodziło do zachowań, który miały znamiona mobbingu. To ten raport zaważył na podjęciu przez prezydenta Olsztyna decyzji o wszczęciu procedury odwołania.

Prokuratura jednak badała sprawę w oparciu o kodeks karny, a nie prawo pracy. Osobom pokrzywdzonym, które nie zgadzają się z decyzją śledczych, przysługuje złożenie zażalenia do Sądu Rejonowego w Olsztynie.