Oszczędna, klarowna, skupiona na obrazie - taka jest poezja Marka Barańskiego. Olsztyński autor wydał nowy tom zatytułowany „Czerwone skarpetki”. Nasza kamera wybrała się na spotkanie promujące publikację.

„Chciałeś czternastoletni sam zostać w lesie, zostałeś, spałeś pod gwiazdami” - to fragment wiersza pod tytułem „Czerwone skarpetki”, od którego pochodzi nazwa całego tomu, a który poświęcony jest zmarłemu synowi poety, Michałowi: – Mierzę się z najważniejszym wydarzeniem życia, czyli ze śmiercią mojego syna, ale nie chce zasmucać czytelnika. Są też wiersze pogodne, zabawne – mówi Marek Barański, poeta.

Wnikliwa obserwacja rzeczywistości, erudycja i humanistyczny oddech - to cechy tej poezji. Marek Barański mówi, że poetyckie nazywanie świata jest oswajaniem go, a wiersze stanowią kronikę jego życia. Zdarzenia istotne i te najdrobniejsze mają tu swoje miejsce, tak jak mają miejsce w życiu. Najnowszy tom poety to zarazem kontynuacja jego dotychczasowego spojrzenia na świat i poezję, ale jednak tom odmienny od poprzednich.

Jest on podminowany on osobistą tragedią autora, przez co inaczej się go czyta. Jest to wypowiedź nagła i ostateczna. To sprawy, które dotyczą nas wszystkich, ale nie każdy potrafi się wypowiedzieć – zauważa Krzysztof D. Szatrawski, prezes oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich w Olsztynie, redaktor publikacji.

To piąty tom poezji Marka Barańskiego - dziennikarza, publicysty, bardzo aktywnego uczestnika życia kulturalnego w regionie. „Czerwone skarpetki” zostały wydane przez Oddział Stowarzyszenia Pisarzy Polskich w Olsztynie w serii „Biblioteka autorów Warmii i Mazur”.