Trudno jest uniknąć wzruszeń, kiedy widzi się półkilogramowego, nowo narodzonego człowieka, który walczy o siebie, o swoje zdrowie, o pobyt na świecie. Mówimy i piszemy o tym nieprzypadkowo, bo 17 listopada to Światowy Dzień Wcześniaka.

Nadia ma niecałe 3 lata i waży niespełna 9 kilogramów. Przyszła na świat w 27 tygodniu ciąży - wtedy ważyła 900 gramów, po pierwszej dobie 780. W trzeciej dobie życia dziewczynki rodzice usłyszeli, że miała wylew czwartego stopnia. Rodzice i lekarze walczyli o Nadię ze wszystkich sił. Walczyła sama Nadia, jakby na przekór diagnozom lekarzy.

Już w szpitalu nikt nie pozostawiał złudzeń. Mówili, że mam się przygotować na wózek, że Nadia na pewno nie będzie chodzić, widzieć. Będzie leżeć – mówi Małgorzata Gierasimowska, mama Nadii. Dziś dziewczynka porusza się samodzielnie, chociaż wymaga ciągłych wizyt u lekarza. Była tzw. skrajnym wcześniakiem.

Największe problemy u dzieci przedwcześnie urodzonych to problemy z oddychaniem. Niedojrzałość układ płucnego powoduje, że te dzieci nie potrafią samodzielnie oddychać – mówi Tomasz Waśniewski, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego szpitala wojewódzkiego w Olsztynie.

W ostatnich latach dokonał się ogromny przełom, a medycyna ma coraz większe możliwości, by ratować skrajne wcześniaki, chociaż opieka nad tak małym pacjentem, którego organizm nie zdążył w łonie mamy się ukształtować, to niezwykle trudna dziedzina.

Najmniejszy pacjent, jakiego uratowali lekarze w szpitalu wojewódzkim w Olszynie ważył zaledwie 400 gramów. Ogromnym sukcesem ostatnich lat jest zmniejszenie umieralności okołoporodowej, a na tym polu Warmia i Mazury wypadają wyjątkowo dobrze.

Cała Polska odnotowuje w tej kwestii ogromny postęp. Do niedawna poziom umieralności wynosił 20 promili. Są województwa, gdzie poziom spadł poniżej 6 promili. Na Warmii i Mazurach z umieralnością okołoporodową zeszliśmy poniżej 4 promili – dodaje Tomasz Waśniewski.

Dla rodziców wcześniaków pierwsze miesiące po porodzie są niezwykle trudne, bo spędzone na oddziale szpitalnym.