Rajd Dakar uznawany jest za Mount Everest motosportu. Jeżeli jednak zestawimy go z trudnościami z jakimi codziennie mierzą się pacjenci hospicjum to okazuje się, że my jedziemy na wakacje - tak mówi pilot rajdowy z Olsztyna Sebastian Rozwadowski. Wraz z litewskim kierowcą Benediktasem Vanagasem jest ambasadorem jedynego na Litwie hospicjum. Co daje ta współpraca?

Współpraca rajdowej ekipy z wileńskim hospicjum rozpoczęła się trzy lata temu, gdy litewsko - polska załoga Benediktas Vanagas/ Sebastian Rozwadowski pierwszy raz startowała w Dakarze. Inicjatorką wspólnego działania jest siostra Michaela Rak, dyrektor hospicjum w Wilnie. To ona skontaktowała się z rajdowcami. Od tego momentu uczestnicy Raju Dakar są ambasadorami tej wyjątkowej instytucji. Gdy tylko mają okazję mówią o misji hospicyjnej i spotykają się z chorymi.

Pięć lat temu to właśnie siostra zakonna z Polski Michaela Rak założyła pierwszą i jedynką do tej pory taką placówkę na Litwie. Sam remont budynku, w którym działa hospicjum pochłonął 4 mln złotych. Jednak każdy miesiąc to walka o przetrwanie. Pomimo tego, wiosną w Wilnie rozpocznie się budowa hospicjum dla dzieci.